konkurs link

newsletter

  • 1.10.2020, Imieniny obchodzą: Danuta, Igor, Remigiusz
 
 

Z dzieckiem na narty… - dobór sprzętu, odzieży i akcesoriów dla małych narciarzy

Z dzieckiem na narty… - dobór sprzętu, odzieży i akcesoriów dla małych narciarzy

Narciarstwo to dyscyplina sportowa, która bez wątpienia może uchodzić za sport rodzinny. Najważniejsze  są tu więzi, które powstają podczas niezapomnianych wspólnych wypadów na narty, chwil spędzanych na stokach, ferii czy weekendów. Jeśli, jako rodzice, jesteśmy zapalonymi narciarzami, to tym bardziej – w naturalny sposób – zaszczepimy w dziecku tę pasję.

Najlepszym wiekiem do rozpoczęcia nauki jazdy na nartach jest przedział między 4. a 6. rokiem życia. Jednak wcześniej dobrze jest zacząć stawianie pierwszych kroków na płaskim, łatwym terenie, w miejscu kolorowym, najlepiej w tzw. ogródku narciarskim. Ważne, aby dziecko w tego typu miejscu samodzielnie nauczyło się poruszać, poczuło pierwsze poślizgi na nartach, a przede wszystkim, żeby miało miłe skojarzenia i przyjemne doznania.
 


 

Rodzice powinni pamiętać, że nie należy uczyć czy zachęcać na siłę, może spowodować to zupełnie odwrotny od zamierzonego skutek. Jeśli jednak dziecku sprawia to przyjemność, warto zadbać o prawidłowy rozwój narciarski malucha pod okiem fachowca.

Odpowiedni dobór sprzętu

Najważniejszą sprawą, od której rozpoczynamy wprowadzanie dziecka w świat narciarski, jest odpowiednio dobrany sprzęt, ekwipunek oraz strój – ma to ogromny wpływ na dalsze losy małego narciarza i to, czy połknie narciarskiego bakcyla.

Nie należy dobierać sprzętu na wyrost. To duży błąd. Może mieć wpływ na wypaczenie umiejętności dziecka już na samym starcie lub przyczynić się do kontuzji.

Dobór nart
 


Najbardziej odpowiednia długość nart dla dziecka powinna być krótsza o około 15 cm od jego wzrostu. Obecnie na rynku możemy znaleźć narty dziecięce praktycznie każdej marki, a modele zaczynają się już od 70 cm. Ponadto wszyscy producenci prześcigają się w atrakcyjnej grafice, co dodatkowo zachęca. Idealne narty, oprócz odpowiedniej długości, powinny mieć: sprawne, prawidłowo ustawione wiązania do wielkości skorupy buta i do wagi dziecka, nasmarowane ślizgi i równe krawędzie. Unikajmy plastikowych nart, jeśli  nawet dziecko nie nabawi się na nich kontuzji, to na pewno nabierze niewłaściwych nawyków, trudnych później do skorygowania. Dlaczego tak istotny jest dobór nart? Otóż  zbyt długie narty skutecznie uniemożliwiają swobodne poruszanie się, są cięższe i opóźniają postępy w nauce. Są także w pewnym stopniu  zagrożeniem dla dziecka, narażając je na niebezpieczeństwo (np. brak kontroli szybkości podczas zjazdu).

Warto dodać, że – co ważne, zwłaszcza w czasie kryzysu – nie musimy kupować nowego sprzętu. Mamy możliwość zakupu używanych nart lub też wypożyczenia ich, co oferuje już większość stoków.
 
Dobór butów
 


Buty narciarskie są cięższe i bardziej sztywne od zwykłych, w związku z czym trudniej się w nich poruszać. Przed wyjściem na stok warto dla treningu i oswojenia pozwolić maluchowi pochodzić w nich po domu.

Przy doborze butów powinniśmy rozróżnić wiek dziecka i dla 6-latków i młodszych dopasować buty tzw. jednoklamrowe tylno-włazy, które są bardzo wygodne w zakładaniu. Poza tym są lekkie i jednocześnie świetnie chronią staw skokowy malucha. Wyciągając wkładkę ze skorupy, możemy zobaczyć przez specjalną szybkę dokąd sięgają paluszki. Najmniejsze modele dostępne są już od rozmiaru 14. Dla starszych dzieci najlepsze będą buty zapinane na 4 klamry, dzięki temu mamy możliwość pełnej regulacji, odpowiedniego dopięcia buta. Jeśli chodzi o długość buta, powinniśmy dopasować tak, aby wolna przestrzeń w bucie nie była większa niż 5 mm.

Zbyt duże buty nie pozwalają na precyzyjne przeniesienie ruchu stopy na narty, są za ciężkie i ograniczają możliwości dziecka, a także wpływają na szybsze męczenie się dziecka, co może je w rezultacie zniechęcić.

Zbyt duże buty to także powód kontuzji, jest to ściśle związane z fizjologią wzrostu. W pierwszym etapie wzrostu dziecka następuje znaczne wydłużenie kości, a dopiero w następnym etapie zmienia się ich przekrój poprzeczny i wytrzymałość na złamania.

Praktyczna sugestia - po powrocie z nart należy wysuszyć buty. Zostawiając je np. w bagażniku samochodu narazimy malucha przy kolejnym wyjściu na narty na problem z założeniem, ponieważ wyziębione będą sztywniejsze, trudniejsze w zakładaniu, a poza tym bardzo szybko wychłodzą mu nogi.

Kijki

Kolejna sprawa to kijki. Na początku lepiej zrezygnować z ich zakupu. O ile dorośli od samego początku bez większego problemu radzą sobie z kijkami, dziecko może mieć z nimi same kłopoty. Na pierwszym etapie nauki dzieci będą zawadzać kijkami o innych, rozpraszać samych siebie, a nawet stanowić zagrożenie.

Akcesoria – co przyda się dziecku na stoku?

Po pierwsze najważniejszy jest kask (do używania którego zobowiązują już przepisy). Niektórzy rodzice uważają, że ciepła i gruba czapka wystarczy jako ochrona dla główki dziecka, poza tym przecież dopiero się uczy i nie jeździ szybko. Czy ciepła czapka uchroni głowę dziecka, gdy uderzy ono w jakiś słupek na trasie lub po prostu w twardy, zmrożony śnieg?

Pamiętajmy więc koniecznie o kupnie kasku i kilku zasadach. Po pierwsze, należy pamiętać, że kask musi być bardzo dobrze dopasowany do głowy. Nie może być luźny lub umocowany tylko na pasku. Nie wolno kupować rozmiaru na zapas, ani zakładać go na ciepłą czapkę. Zbyt luźny albo obracający się na głowie wraz z czapką kask może stanowić ogromne zagrożenie podczas upadku. Jeżeli zsunie się poniżej podstawy czaszki, może spowodować uraz kręgosłupa szyjnego. Dlatego najlepiej nosić go na gołą głowę lub mieć pod kaskiem kominiarkę.
 


Nie obawiajmy się, kask jest wyłożony grubą pianką, która również stanowi świetny izolator cieplny. Poza tym aktywność fizyczna poprawia krążenie i czapka nie jest konieczna. Wręcz przeciwnie, przepocona głowa dziecka szybko się ochładza, co może prowadzić do groźnych chorób. Oczywiście warto mieć czapkę w plecaku by założyć ją dziecku zaraz po zdjęciu kasku.

Pamiętajmy również o paskach mocujących. Powinny być one starannie dopasowane i koniecznie zawsze zapięte na stoku!

Jeśli chcemy kupić kask na dłużej, rozważmy zakup takiego z regulacją obwodu. Najczęstszym rozwiązaniem jest plastikowe pokrętło z tyłu. Pozwala to na płynne przejście nawet od rozmiaru 51 do 56 cm. Choć jest to rozwiązanie praktyczne, obniża ono nieco zalety bezpieczeństwa kasku. Nie dajmy się również namówić na kupno kasku z wmontowanymi słuchawkami odtwarzacza muzyki. Już sam kask dość poważnie ogranicza słuch, a narciarz, by nie stanowić zagrożenia dla siebie i innych, musi słyszeć, co się wokół niego dzieje.

Do kasku należy dopasować odpowiednie gogle. Nie oszczędzajmy na nich, tym bardziej, że nie jest to duży wydatek. W goglach słabej jakości dość często parują szybki, a w zaparowanych goglach dziecko czuje się zdezorientowane i nie widzi, co jest przed nim. Gogle chronią oczy przed łzawieniem od zimna i wiatru, przed płatkami śniegu czy przed pryskającym śniegiem i lodem podczas jazdy, oraz w słoneczne dni, co oczywiste, przed silnym na śniegu promieniowaniem ultrafioletowym.

W trosce o bezpieczeństwo naszych pociech można również rozważyć kupno ochraniacza na kręgosłup. Są one zakładane w formie kamizelki na bieliznę. Jest to szczególnie przydatny dodatek, jeśli nasza pociecha rozwija coraz większe prędkości lub gdy chce spróbować swoich sił np. w snowparku.

Ubiór – jak ubrać malucha na stok?
 



Kolejną kwestią, na którą koniecznie trzeba zwrócić uwagę, to ubiór dziecka. Zacznijmy od kombinezonu, który powinien być lekki i jednocześnie ciepły. Dla młodszych narciarzy można wybrać kombinezon jednoczęściowy, dla starszych – dwuczęściowy. Spodnie powinny być koniecznie na regulowanych szelkach, kurtka z fartuchem przeciwśnieżnym. Kombinezon powinien być wyposażony w membranę, dzięki której dziecko nie tylko nie przemoknie na śniegu, ale która daje też możliwość odparowania nadmiaru wilgoci.

Kombinezon to nie wszystko, dlatego warto też zainwestować w dobrą bieliznę. Ubierając malucha na narty w zwykłą bawełnianą koszulkę, fundujemy mu mokry okład na plecach, który będzie go chłodził podczas jazdy wyciągiem. Warto więc kupić bieliznę termoaktywną, która odprowadzi wilgoć i pozwoli oddychać skórze.

Warto również sprawdzić, czy zakupione rękawice są nie tylko ciepłe, ale i nieprzemakalne, a także oddychające. Pamiętajmy, że spocone ręce szybciej marzną, zmarznięte dłonie powodują odczuwanie zimna całego organizmu, a do tego utrudniają sprawne działanie. 

I jeszcze kilka porad praktycznych porad

Idąc z dzieckiem na narty, należy:

- zawsze nałożyć na twarz warstwę tłustego kremu, a na usta np. wazelinę;
- wyposażyć małego narciarza w specjalny brelok na ski pass, który ułatwi przejście przez bramki do wyciągu, tak aby dziecko nie musiało nic wyciągać z kieszeni;
- zadbać, by dziecko było po posiłku, najlepiej ciepłym.

Iza Wysocka - licencjonowana trenerka narciarstwa w Szkole Narciarsko Snowboardowej Strama Zakopane www.strama-szkola.pl





 

Opublikowano w: Sporty zimowe

Czytaj także

Snowboard – style jazdy w pigułce

Zakładając pierwszy raz deskę snowboardową, mało kto zastanawia się, jaki styl jazdy wybierze dla siebie w przyszłości, a większość osób, prędzej czy później, spróbuje każdego z nich. Dlatego warto wiedzieć, co nas czeka.

Na biegówki z najmłodszymi dziećmi

Justyna Kowalczyk podczas treningów ciągnie za sobą oponę. Narciarze-rodzice, by ćwiczyć formę, nie potrzebują teraz takich drastycznych rozwiązań. Wystarczy, że pociągną własne dzieci w przyczepce z płozami, a może któreś z nich zachęcone ich przykładem, pójdzie w ślady naszej mistrzyni?

Nakładki na kaski narciarskie od mamidadi.pl - test

Kaski narciarskie, jeszcze dekadę temu rzadkość na stokach, dziś są już powszechne, szczególnie u dzieci. Choć regulacje prawne nie są jasne w tej materii, to rodzice, w trosce o bezpieczeństwo najmłodszych, kaski kupują lub wypożyczają. Jedne dzieci z przyjemnością je zakładają, innym sprawia to pewne problemy. I jednym, i drugim, z całą pewnością przypadną do gustu oryginalne nakładki, wykonane ręcznie przez mamidadi.pl.

Narty nie tylko w górach

Kiedy w sklepach i na ulicach zaczyna się zakupowy szał i widać coraz więcej kolorowych, świątecznych światełek, to znak, że nadchodzą święta i oczywiście zima! Jak zima - to i narciarskie szaleństwo. Zima w Polsce jest kapryśna i często trudno trafić z terminem planowanego zazwyczaj z dużym wyprzedzeniem wyjazdu na śnieżną lub przynajmniej mroźną pogodę. Poza tym, przed rozpoczęciem sezonu na stoku, przyda się rozgrzewka i trening bez wydawania oszczędności na pobyt na przysłowiowym „drugim końcu Polski”.

Sięgnij po medal, czyli łyżwy od kuchni. Łyżwiarstwo szybkie w pigułce

To już ostatnia część naszego cyklu o łyżwiarstwie szybkim. Przybliżę w niej Państwu różnicę między short trackiem a łyżwiarstwem szybkim, a w dalszej części artykułu przedstawię dokładne zasady rządzące short trackiem.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.