konkurs link

newsletter

  • 18.9.2020, Imieniny obchodzą: Irena, Stanisław, Józef
 
 

Windsurfing z dziećmi, czyli rodzina na deskach

Windsurfing z dziećmi, czyli rodzina na deskach

Ponieważ zaczęliśmy z mężem pływać na desce dopiero, gdy nasz starszy syn miał 2 lata, tematy "dziecko" i "windsurfing" były w naszej rodzinie zawsze ze sobą splecione. Ktoś może powiedzieć, że windsurfing to sport kawalerski, który wyklucza podróżowanie z rodziną. Nieprawda - trochę chęci, trochę inwencji i zdecydowanie da się to zorganizować.

Myślę, że w życiu każdego "dzieciatego" windsurfera i windsurferki uprawianie tego sportu można podzielić na trzy etapy:

- zostawiamy dzieci z babcią i jedziemy pływać,
- zabieramy dzieci ze sobą i pływamy na zmianę (tata pływa, mama zajmuje się dziećmi, a potem  na odwrót),
- zabieramy dzieci ze sobą i uczymy je pływać.

Przeszliśmy przez wszystkie te etapy. Na początku było wożenie małego do babci samochodem wyładowanym deskami i powrót a) po paru godzinach, jeżeli pływaliśmy niedaleko domu na Zalewie Zegrzyńskim lub b) po weekendzie, jeśli udało się trafić na fajną wietrzną pogodę w Chałupach. Potem kiedy nasze apetyty windsurfingowe wzrosły, zdecydowaliśmy się na wyjazd zagraniczny, czyli do słynącego ze świetnego wiatru Dahab w Egipcie wraz z dzieckiem i babcią. Wszyscy byli zawsze zadowoleni - my się wypływaliśmy, mały wypluskał w basenie, a babcia wygrzała i opaliła.
 


Oczywiście windsurfing w naszym klimacie to nie zawsze "Hawaje", czyli słońce i wiatr - bywa tak zimno, że na brzegu stoisz w zimowej czapce, a pływasz w czarnym neoprenowym kapturze a'la Ninja. Jeśli jechaliśmy wtedy na deskę z dziećmi (bo w końcu pojawiło się też drugie), na takie okazje zabieraliśmy ze sobą gry, książki i komputer, żeby jakoś zająć pociechy na kwaterze, podczas gdy jedno z rodziców śmigało na wodzie.
 

  "Zawsze można na przykład wyprowadzić na spacer krokodyla" fot. W. Siwoń


Obecnie więcej biegam i się wspinam, ale windsurfing który, zaczęłam uprawiać kilkanaście lat temu, jest nadal moim ulubionym sportem. Ten pęd wiatru w uszach, gdy deska wejdzie w ślizg, moc jaką generuje żagiel, fale, pod które płyniesz deską i na których wybijasz się do góry - to uzależnia. Tak bardzo, że nie mogłam sobie odmówić krótkich sesji windsurfingowych nawet w szóstym miesiącu drugiej ciąży. Pojechaliśmy wraz z całą grupą znajomych na Prasonisi na Rodos i parę razy, gdy fajnie wiało, jakoś wcisnęłam się w swoją piankę (zalety rozciągliwego neoprenu), pożyczyłam trapez od męża, bo w moim już niestety nie dałam rady się dopiąć i wyruszyłam na parę halsów. Płynęłam w eskorcie kolegi, który miał za zadanie płynąć przede mną i torować mi drogę okrzykami typu "Z drogi śledzie, ciężarówka jedzie". Było super!

Po urodzeniu Tomka też nie mogłam się doczekać, kiedy znów będę mogła popływać - okazja nadarzyła się, kiedy mały skończył 4 tygodnie. Zabraliśmy się wszyscy razem na Hel i, powiem szczerze, że całkiem sporo się wtedy napływałam. Szum wiatru działał kojąco na małego, który w zasadzie przespał większość dnia, budząc się tylko na karmienie i inne podstawowe potrzeby.

Teraz nasi chłopcy są już całkiem duzi, więc podczas ostatniego wyjazdu na Hel postanowiliśmy ich też pouczyć windsurfingu, szczególnie że ta miejscówka nadaje się idealnie do szkolenia debiutantów - jest płytko, nie ma fal i w miarę równo wieje. Poszło im całkiem nieźle, starszy był już obyty z deską we wcześniejszych latach, ale mały po godzinie robił już podstawowe zwroty - przez sztag i przez rufę (oczywiście bezślizgowo) i sądzę że w następne wakacje będzie swoją przygodę z windsurfingiem kontynuować.
 


 

Jeśli miałabym udzielić kilku porad rodzicom, którzy chcieliby nauczyć pływania na desce swoje pociechy to myślę, że najważniejszą rzeczą gwarantującą sukces jest dobrze dobrany sprzęt, czyli innymi słowy odpowiednia deska i żagiel oraz ciepła pianka. Mimo że mamy trzy swoje deski, na pierwsze lekcje naszych dzieci wypożyczyliśmy im na Helu tzw. "pływające stoły", czyli szerokie, bardzo wyporne (min. 150 litrów wyporności) i pokryte miękką pianką deski szkoleniowe. Z naszych prywatnych zaraz by pospadali, bo używamy krótkich i wąskich (78 litrów i 109 litrów).
 


 

Nie stawiajcie waszych uczących się windsurfingu dzieci na wave-ówkach i innych zaawansowanych deseczkach. To tylko prowadzi do zniechęcenia osoby początkującej, bo ten sprzęt nie nadaje się do nauki, albo co najmniej wymaga o wiele więcej godzin na wodzie, zanim się na nim zacznie w miarę sprawnie płynąć. Dlatego dla stawiającego pierwsze kroki warto kupić lub wypożyczyć wielką dechę i mały żagiel (nasz 8-latek miał żagiel 1.5 m, a 15-latek wziął żagiel o powierzchni 4 m).
 


 

Ważna jest też pianka i kamizelka - na początku często ląduje się w wodzie, więc organizm szybko się wychładza. Pianka z długimi rękawami i nogawkami to najlepszy wybór na naukę windsurfingu w Polsce, a i tak istnieje ryzyko, że delikwent zacznie po jakimś czasie szczękać zębami i trząść się jak galaretka. Wtedy nie ma co trzymać na wodzie na siłę, tylko przybijamy do brzegu, przebieramy i serwujemy np. gorącą czekoladę.

Jak będzie wyglądało dalsze wdrażanie naszych chłopaków w windsurfing, nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że to pokochają tak jak ja, ale może być i tak, że "wypną" się na deskę z żaglem i zaczną pływać na kajcie, który teraz jest już jest tak samo popularny jak deska. Tak czy siak, nie mogę się doczekać dnia, w którym uda się mi popływać obok mojego Bartka lub Tomka z wiatrem we włosach i uśmiechem od ucha do ucha.
 


Tekst i Fot. Ewa Siwoń - matka, biegaczka, windsurferka, wspinaczka
Prowadzi bloga: http://doprzodu-i-wgore.blogspot.com/

Opublikowano w: Sporty wodne

Czytaj także

Pływanie - sport dla wszystkich

Pływanie to dyscyplina sportu, która ma wiele oblicz - od zabawy i rozrywki na basenie, przez pływanie w celach rehabilitacyjnych, aż do pływania wyczynowego, związanego z rywalizacją w każdej grupie wiekowej. Pływać można przez cały rok, w czasie wakacji na świeżym powietrzu w morzu i jeziorach, zimą na krytych pływalniach oraz w aqua parkach. Pływanie może być świetną formą integracji rodzinnej.

Pływanie - ciekawa forma spędzania czasu z rodziną

„Jedną z bardzo ważnych umiejętności, których chciałbym nauczyć swoje dziecko, jest pływanie.” To wypowiedź ojca kilkuletniej dziewczynki. Obecnie, gdy kończy się wakacyjny okres, niektórzy z nas wspominają już tegoroczny wypoczynek, inni się do niego przygotowują, a jeszcze inni może właśnie z niego korzystają. Jedno jest pewne – większość z nas planując, wakacje wybiera miejsca nad wodą. Morze, jeziora, baseny – to tam najczęściej wybieramy się całą rodziną na wakacje.

Kajakowanie z dziećmi w dolinie Wkry

Sobota, 9 rano, piękna pogoda, dzieci budzą mnie pytaniem: „co dziś robimy?” A ja marzę o relaksie i integracji z 3 dzieci…. Mazury za daleko… jedyna rozsądna myśl ma 4 słowa: aktywny wypoczynek blisko Warszawy. By nie tracić czasu na dojazd, wybieram Przystań Kajakową KAJA w Sobieskach nad Wkrą. Łatwy dojazd trasą gdańską w kierunku Płońska, po 75 km już jestem na miejscu. Pierwszy oddech świeżego powietrza – cudownie!

Mamo Tato weź mnie na basen, czyli o pływaniu niemowląt

Niezależnie od pory roku, można się wybrać na basen, tylko z kim tu zostawić naszego niemowlaka? Otóż można zabrać go ze sobą. Pływanie niemowląt na świecie funkcjonuje już ok 30 lat, w Polsce od kilkunastu. Był więc czas na przeprowadzenie gruntownych badań – lekarze i naukowcy dowodzą, że dziecko, które wcześnie jest oswajane z wodą, rozwija się harmonijnie, jest zdrowsze, sprawniejsze fizycznie, jego układ odpornościowy doskonale funkcjonuje, przez co mniej choruje.

Z wiatrem w żaglach przez życie – projekt fundacji Ekologia i Żagle

Stowarzyszenie "Ekologia i Żagle" z Krakowa rozpoczyna realizację projektu pod nazwą "Z wiatrem w żaglach przez życie - Aktywna turystyka nad Bagrami dla dzieci i młodzieży z terenów wiejskich".

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.