konkurs link

newsletter

  • 17.2.2020, Imieniny obchodzą: Zbigniew, Julian, Łukasz
 
 

Rowerowa przygoda rodzica z dzieckiem

Rowerowa przygoda rodzica z dzieckiem

Grupa rowerowych pasjonatów z klubu kolarskiego Superior MTB Energy Team, w ramach prowadzonej przez siebie Akademii Młodego Kolarza, organizuje w tym roku cykl zawodów rowerowych dla dzieci w wieku 3-12 lat w Poznaniu oraz okolicznych miejscowościach. Czy warto przeżyć rowerową przygodę ze swoim dzieckiem? Przekonajcie się sami!

- Mamo, chcę jechać dalej, jeszcze, jeszcze... nie zatrzymuj mnie! - krzyczał Julian. Mój trzyletni szkrab po przekroczeniu linii mety pierwszego w swoim krótkim jeszcze życiu Mini Maratonu Rowerowego w Hermanowie pod Poznaniem nie omieszkał pokazać, że ma ochotę na znacznie dłuższy dystans niż ten, który mu zaproponowano.

24 godziny wcześniej nabił ogromnego guza na czole, spotykając się brutalnie z asfaltem. Dzień po tym przykrym wydarzeniu przeżywał nową przygodę w swoim życiu.

Mini Maratony Rowerowe tylko z nazwy mogą przerażać, bo „maraton” zawsze  kojarzy się z długim i wymagającym dystansem. Głupia, pomyślicie. Trzylatek na maraton! Ale to tylko nazwa, bo każdy Mini Maraton  Rowerowy jest dostosowany do wieku biorących w nim udział dzieci.

My wystartowaliśmy w grupie najmłodszej - 3-6 lat. Piszę „my”, bo rodzic jest tutaj niezbędnym nawigatorem dla swojego  milusińskiego. Nie tylko dopinguje, ale też wskazuje drogę i podpowiada  maluchowi, jak pokonać dystans.

Już na starcie mamuśki i tatusiowie z przerażeniem patrzyli na to, co miało się za chwilę stać. Przerażona byłam i ja. Jeden upadek mógł oznaczać kraksę pozostałych dzieci, a w konsekwencji płacz i frustrację całej grupy. W końcu pchełki ruszyły! A rodzice? Za nimi. Ku naszemu (rodziców) zaskoczeniu, kraksy żadnej nie było, a uczestnicy doskonale pilnowali swojego toru jazdy, by nie wpadać na sąsiada. Do tego każdy z nich  miał w sobie tyle sprytu, co nie jeden mały wilczek. Powiem nawet więcej... na każdej małej twarzyczce widać było walkę i ogromną chęć zwycięstwa.
 

Akademia Młodego Kolarza


Dzieci kochają rywalizację, sport, świeże powietrze. Ich naturalna potrzeba ruchu jest jak wulkan, którego erupcja nigdy się nie kończy. Ich krew płynie w tych małych jeszcze żyłach znacznie szybciej niż u dorosłego, który uwielbia siedzieć na kanapie. Nie dzieci! Julian na przykład nie potrafi spacerować, on ciągle biega. Idziemy do przedszkola, słyszę: Mamusiu biegniemy? Wychodzimy z tramwaju: Mamusiu biegniemy? I ten zwrot pojawia w ciągu dnia bez końca. Konia by zaciągnąć, to może by nadążył za nim! No, chyba że zabieramy ze sobą rowery. Ja swojego dziadka górala, on swój rowerek biegowy. Dziecko napędza takie urządzenie tylko siłą swoich nóg. I na takim runbiku pojechaliśmy w ubiegłorocznym Mini Maratonie Rowerowym w Hermanowie.  

Byłam z Julka dumna! Ale byłam dumna też z siebie, że mimo obaw i wątpliwości, czy to nie za wcześnie, pozwoliłam sobie na odrobię nieodpowiedzialności. Ha... odrobinę egoizmu, bo to mnie serce rosło, gdy Julian stawał na podium, udzielał swojego pierwszego wywiadu, szczerzył mleczaki do zdjęć. Życzyłabym sobie zawsze być taką szczęśliwą. Spróbujcie... działa, jak nie wiem co.

W tym roku zespół Superior MTB Energy Team organizuje cykl zawodów rowerowych dla dzieci pt. Liga Rowerowa. Ci sami ludzie organizują również Mini Mistrzostwa Polski w Żerkowie. Oczywiście nie może nas tam zabraknąć! Do zobaczenia!  
 
Magdalena Grzywa
olimpijka, dziennikarka, menedżer sportowy

Opublikowano w: Rowery

Czytaj także

4 rowery, 3 dni, 141 kilometrów – rodzinna wyprawa w okolicach Warszawy

Od kilku lat wyczekiwaliśmy chwili, gdy znów wrzucimy sakwy na bagażniki i ruszymy w drogę. Nim na świecie pojawiły się dzieci, odbyliśmy dwie dziesięciodniowe wyprawy rowerowe – po Gotlandii i Wyspach Allandzkich, podczas każdej pokonując ponad 700 km.

Jak przygotować rower na wiosnę? Bezstresowe wejście w nowy sezon

Zima to bardzo wymagający czas dla roweru. Błoto, woda i śnieg, ale przede wszystkim sól drogowa wpływają na niego niekorzystnie. Warto sprawić, aby zimowe miesiące na dłuższą metę nie odbiły się na eksploatacji roweru. 

Fotelik rowerowy Polisport Bilby RS FFS - TEST

Nadszedł upragniony czas, kiedy z moim synkiem Jakubem mogłam wybrać się na rower. Lato, ładna pogoda, ciepłe wieczory zachęcały do spędzania aktywnie czasu na świeżym powietrzu. Jako że mój synek ma 20 miesięcy i sam jeszcze nie jeździ na rowerku, stanęliśmy przed koniecznością zakupu fotelika rowerowego, by móc wspólnie podróżować na dwóch kółkach. I tutaj pojawił się dylemat, jaki fotelik wybrać. Syn jest duży, w wieku 20 miesięcy wzrostem i wagą przypomina trzylatka, bałam się więc, że nie wszystkie foteliki będą dla niego odpowiednie.

Wyprawy rowerowe z dziećmi – jak to się robi?

Choć trudno to sobie wyobrazić, podczas wypraw rowerowych z dziećmi jadącymi na własnych rowerach można pokonać setki kilometrów i dobrze się przy tym bawić. Trzeba tylko zwrócić uwagę na kilka szczegółów i poznać proste triki organizacyjne.

Z Somianki do Serocka, czyli na rowerach wzdłuż Bugu do Narwi

Okolice Somianki, Popowa Kościelnego i Serocka mieliśmy okazję eksplorować już na rowerach którejś jesieni, gdy wymagająca pogoda dała się nam we znaki. Wiało, padało, było zimno, mimo to całkiem dobrze wspominaliśmy te rejony, dlatego też postanowiliśmy raz jeszcze udać się wzdłuż Bugu i Narwi do Serocka.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.