konkurs link

newsletter

  • 25.2.2020, Imieniny obchodzą: Wiktor, Cezary, Zygfryd
 
 

Na rowerze w Twierdzy, na pustyni i u Chopina

Twierdza Modlin popadająca w ruinę Twierdza Modlin popadająca w ruinę fot. Magdalena Brzozowska

Nasze (moje i syna) wspólne podróże, te które budzą zachwyt i niecierpliwe oczekiwanie, na dobre rozpoczęły się w ubiegłym roku. Jeździliśmy wcześniej razem, ale to przed rokiem dostaliśmy od znajomego zapalonego rowerzysty namiary na grupy rowerowe podróżujące po województwie mazowieckim i nie tylko. I tak się to zaczęło. Trudno mi wybrać najlepszą, najciekawszą trasę, ale przedstawię tę, która wzbudziła największych zachwyt i wniosła wiele nowego w wychowanie mojego syna.

Trasa: Modlin (PKP) - Twierdza Modlin - Nowy Kazuń - Leoncin - Kromnów - Tułowice - Janów -  Brochów - Plecewice - Żelazowa Wola - Szczytno - Piasecznica (PKP)


Wycieczkę zaczęliśmy ze stacji Modlin, na którą dojechaliśmy pociągiem z Warszawy. Zwiedziliśmy najciekawsze miejsca wspaniałej Twierdzy Modlin. Największe wrażenie robią tu dwie rzeczy: ogrom Twierdzy i postępująca dewastacja. To tu pierwszy raz syn z chęcią i bez płaczu, że boi się ciemności, zwiedzał wraz ze mną i innymi uczestnikami podziemia Twierdzy. Wcześniej (ok. 2. r.ż.) zaczął bać się ciemności, płakał na widok ciemnego przedpokoju, nie chciał wejść na zamek w Iłży, bo droga wiedzie krętym i ciemnym korytarzem. Tu zaraz po zejściu z roweru poprosił o latarkę i... poleciał, nie czekając nawet na mnie. Po powrocie w nagrodę dostał swoją pierwszą własną "czołówkę".
 

Twierdza Modlin


Przejechaliśmy na drugą stronę Wisły i ruszyliśmy w kierunku Leoncina. Zanim jednak dojechaliśmy tam, zatrzymaliśmy się, by podziwiać Piachy Grochalskie. Tzw. "Grochalskie piachy" to ostatnia z istniejących jeszcze po wojnie kilku kampinoskich "pustyń", powstałych w wyniku całkowitego wyrębu puszczy. Jej historia wiąże się jednak bardziej z działalnością wojska niż drwali - las wycięto tu na początku XX wieku, w ramach czyszczenia przedpola fortów kompleksu Twierdzy Nowogieorgijewskiej. Po wojnie teren objęło wojsko, jako idealny teren do ćwiczeń i detonowania niewypałów. Obecnie "pustynia" nadal należy do wojska i najbezpieczniej oglądać ją z daleka, z wjazdu od strony szosy do Leoncina, skąd i my ją podziwialiśmy.
 

Grochalskie Piachy


W Leoncinie zwiedziliśmy XIX wieczny kościół Dziekońskiego (znanego m.in. z dwóch neogotyckich świątyń w Warszawie). Następnie, okrążając Puszczę Kampinoską przez Kromnów i Tułowice, dotarliśmy do Brochowa. Tu podziwialiśmy Kościół w Brochowie. Budowla przypomina na pierwszy rzut oka bardziej miniaturę zamku w Malborku, niż kościół. W swojej burzliwej, sięgającej XIV wieku historii była niemym świadkiem m.in. szwedzkiej pożogi, insurekcyjnych walk polsko-pruskich, chrztu parotygodniowego Fryderyka Chopina, oraz dwóch najtragiczniejszych wojennych cyklonów: ośmiomiesięcznych pozycyjnych walk Rosjan z Prusakami na przełomie 1914 i 15 roku, oraz odwrotu, a potem dramatycznego rozbicia armii "Poznań" w ostatniej fazie Bitwy nad Bzurą. Kościół i jego okolica są wspaniale zadbane. Niestety w związku z odbywającym się wewnątrz ślubem nie udało nam się dokładnie zwiedzić jego wspaniałego wnętrza.
 

Fryderyk Chopin


Z Brochowa już niedaleko do Żelazowej Woli. I tu przeżyliśmy takie doznania duchowo-zmysłowe, jakich nie spodziewałam się, planując wyjazd na tę wycieczkę. Żelazową Wolę trudno określić mianem muzeum - to raczej przyrodnicza świątynia muzyki Chopina, pięknie skomponowana z drzew, krzewów i kwiatów, tworząca jedyny w swoim rodzaju ogród botaniczny w dolince Utraty. Pewnie dlatego jest tu znacznie przyjemniej niż w zwykłym muzeum. Wszędzie rozbrzmiewa muzyka Chopina. Czasem ma się wrażenie, że grają ją drzewa, a to przez pięknie ukryte nagłośnienie. Mój syn niezbyt chętnie wychodził, mimo już sporego zmęczenia. Z radością dosłownie obiegł cały park, zachwycony dźwiękami, kolorami krzewów i kwiatów, strumieniem wody, czy małym wodospadem. Miejsce niezwykle zachwycające i z przyjemnością wrócimy tam jeszcze nie jeden raz.

Wycieczkę zakończyliśmy na stacji Piasecznica, gdzie późnym popołudniem wsiedliśmy do pociągu w kierunku Warszawy.

01.09.2012 Trasa: Modlin (PKP) - Twierdza Modlin - Nowy Kazuń - Fort VII Cybulice - Fort VIII (strzelnica wojskowa) - Leoncin - Kromnów - Tułowice - Janów - Brochów - Plecewice - Żelazowa Wola - Szczytno - Piasecznica (PKP) = 75 km

Tekst i zdjęcia: Magdalena Brzozowska (na wycieczce wraz z synem Serafinem Brzozowskim - tekst nadesłany na konkurs)

Organizatorem i prowadzącym był Mariusz Ładziak (firma Łazik)

Opublikowano w: Rowery

Czytaj także

Puszcza Kozienicka na rowerach z dziećmi

Duży wybór szlaków rowerowych, mało piasku i nieźle oznakowane trasy, niewiele wzniesień, piękny las – to wszystko czeka rodziny chcące zwiedzić Puszczę Kozienicką na rowerach. Do minusów należy uboga infrastruktura turystyczna i brak typowych atrakcji dla dzieci.

Rower od dziecka – jak rozkręcić pasję?

Wielu rodziców zastanawia się, jak rozpocząć przygodę dziecka z rowerem, aby do niego nie zrazić i rozwinąć dwukołową pasję. O czym należy pamiętać, by rower stał się towarzyszem na całe życie?

Popraw zdrowie na rowerze

Nie jest tajemnicą, że regularna jazda na rowerze nie tylko poprawia kondycję, ale również samopoczucie. Nie każdy może pozwolić sobie na wysiłek fizyczny, jakim jest bieganie, a dla innych regularne wizyty na siłowni wiążą się ze zbyt dużym obciążeniem. Niewątpliwą zaletą roweru jest jego uniwersalność. Tania eksploatacja, możliwość poruszania się nim praktycznie wszędzie, sprawia, że trudno znaleźć alternatywę dla szybkiego przemieszczania się na krótkich odcinkach. Szczególnie, że największą korzyścią jest zdecydowana poprawa zdrowia.

LOTTO Poland Bike Marathon: sprintem przez Puszczę Białą - relacja

LOTTO Poland Bike Marathon trzeci raz z rzędu zawitał do Jasienicy koło Ostrowi Mazowieckiej. W powiecie ostrowskim odbył się dwunasty, przedostatni etap tegorocznego cyklu LOTTO Poland Bike Marathon, organizowanego przez Grzegorza Wajsa. Z roku na rok frekwencja na starcie jest coraz większa. Tym razem w okolicach Ostrowi Mazowieckiej ścigało się prawie 600 miłośników jazdy na rowerach górskich. Dominował „puszczański” klimat. Trasa prowadziła przez dukty leśne i szlaki w obrębie Puszczy Białej.

Coverover - uniwersalne okrycie dla dzieci - test

Sezon wycieczek rowerowych rozpoczął się piękną, słoneczną aurą, młodsza latorośl przypomniała sobie, co znaczy wiatr we włosach wpadający między dziurkami w kasku, a więc nastał idealny czas, aby rozpracować funkcje Coverovera.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.