konkurs link

newsletter

  • 7.4.2020, Imieniny obchodzą: Donata, Herman, Rufin
 
 

Bezpieczeństwo małego rowerzysty

Bezpieczeństwo małego rowerzysty

Bezpieczeństwo małego rowerzysty zależy przede wszystkim od Was! Nie chodzi tylko o to, jak dziecko jest zabezpieczone, o czym za chwilkę, ale zwłaszcza o to, gdzie jeździ i czy droga, którą jedzie, jest dostosowana do umiejętności malucha.

Nawet najlepsze zabezpieczenia  (kask, ochraniacze, rękawiczki) nie uchronią dziecka przed upadkiem i potencjalnym urazem, jeśli puścimy np. uczącego się jeździć maluszka ze stromej, wyboistej górki. Musicie przewidzieć każdy ruch dziecka, każdy skręt, każdą ścieżkę, aby dziecko było bezpieczne.

 

Kolejna rzecz to zabezpieczenia. Nawet najlepszy kask, jeśli będzie źle wyregulowany, źle założony i w końcu źle zapięty, nie zapewni dziecku ochrony. Kask, aby ochronił główkę rowerzysty, musi być dobrze dopasowany, wyregulowany i prawidłowo zakładany. Informację, jak tego dokonać, powinniście uzyskać u sprzedawcy. Wystarczy odrobić pracę domową, a wasze dziecko będzie prawidłowo zabezpieczone. AktywnySmyk radzi, jak dobrać kask, uczy, jak go zakładać i regulować paski, ale nie wyręcza w tej kwestii rodziców, którzy muszą to zrobić samodzielnie, aby wiedzieć jak i ponieść odpowiedzialność za bezpieczeństwo małego rowerzysty.

 

Smutne jest, że większość małych rowerzystów, których AktywnySmyk spotyka w parkach i na ulicach, jeździ w źle założonych kaskach. Nagminnie wręcz kask nie jest na czole, lecz zsunięty na tył głowy. Przód głowy i twarz w takim przypadku nie są w ogóle chronione!!! Teraz zastanówcie się, jak dziecko upada. Upada do przodu, na kolana, na dłonie i (odpukać) na buzię, dlatego daszek w kasku zawsze musi być przed nosem, patrząc na rowerzystę z boku. Często spotykamy źle wyregulowane paski, czego konsekwencją jest zła pozycja kasku na głowie, a co za tym idzie - słaba ochrona. Jazda w kasku za małym lub za dużym również nie należy do rzadkości, a ekstremalnym przypadkiem jest jazda w kasku niezapiętym. To już pozostawimy bez komentarza… Tak naprawdę jazda w dobrze wyregulowanym kasku poprawia bezpieczeństwo; jeśli kask jest źle noszony, źle wyregulowany, to tak, jakby go nie było...

 

Jak założyć kask?
Kask należy założyć na czoło, mniej więcej poziomo. Większość kasków ma regulację obwodu za pomocą pokrętła, zatem za jego pomocą należy dopasować obwód, tak aby kask trzymał się delikatnie na głowie. Następnie regulujemy paski po obu stronach głowy, tak aby dwa paski spotykały się pod uchem i były naciągnięte. Tak samo naciągnięte paski muszą być pod szyją.
Jeszcze raz: kask na czole, paski naciągnięte, klamra zapięta i gotowe! Tego nie zrobi się w minutę, na to trzeba poświęcić troszkę czasu, ale nie ma wątpliwości - warto! (Szerzej o regulacji kasku piszemy na stronie AktywnySmyk - regulacja kasku.)

 

W chłodne dni nie zakładajmy pod kask grubej czapki, bo kask wtedy się nie zmieści i znajdzie się na czubku głowy, nie chroniąc podczas upadku. Warto pod kask zakładać elastyczną chustkę/komin, najlepiej taką bez szwów. Jak jest zimno, można ją złożyć na pół i będzie cieplej. Taka chustka jest cienka i nie powiększy w takim stopniu obwodu głowy jak wełniana czapka.

 

Już pisaliśmy o tym, że dziecko upada zwykle na dłonie, dlatego też warto zabezpieczyć je rękawiczkami. Najczęściej najmłodsze rączki są tak małe, że nawet rękawiczki są luźne. Ale inaczej niż w przypadku kasku, tutaj nawet nieco za luźne rękawiczki poprawią bezpieczeństwo i w razie wywrotki uchronią dłonie przed otarciem.

 

Kolejne kontuzje zdarzają się na kolanach, dlatego warto je zabezpieczyć ochraniaczami. Mocuje się je za pomocą rzepów umieszczonych na elastycznych taśmach, dlatego takie ochraniacze mogą posłużyć długo. Ochraniacze spotyka się zwykle w zestawach na łokcie i kolana, ochraniacze na łokcie są mniejszą wersją nakolanników, dlatego najmniejszym Aktywnym Smykom można zakładać nałokietniki na kolanka, a z wiekiem i ze wzrostem dopiero przejść na nakolanniki.

 

W kategorii bezpieczeństwo u AktywnegoSmyka znajdują się również okulary przeciwsłoneczne, które prócz oczywistej funkcji ochrony przed szkodliwym promieniowaniem, zabezpieczą również oczy smyka przed piachem, owadem czy wiatrem.

 

AktywnySmyk poleca rozsądek przy wyborze akcesoriów zabezpieczających. Wyżej wymienione wyposażenie poprawi bezpieczeństwo, ale należy dostosować stopień wykorzystania wraz z wiekiem, stylem jazdy i temperamentem dziecka. Można ubrać półtoraroczne dziecko w kask, ochraniacze i rękawiczki... Zajmie nam to z 10 min, a smyk po przejściu kilku kroków na rowerku i tak poleci do piaskownicy. Oczywiście warto kształtować w dziecku nawyk, że jeśli na rowerek biegowy, to zawsze w kasku, ale pozostałe zabezpieczenia stopniujmy i nie dajmy się zwariować. Na początku dziecko chodzi powoli, więc upadki są niegroźne i są to najczęściej osunięcia, dlatego dobrym zabezpieczeniem kolan podczas pierwszych jazd są długie spodnie. W chłodne dni dłonie mogą być zabezpieczone tradycyjnymi rękawiczkami. Natomiast, kiedy wasz trzylatek zaczyna śmigać z górek lub trenuje ostre zakręty i poślizgi na żwirowych alejkach - najwyższy czas na nakolanniki i rękawiczki.

 

I jeszcze słów kilka o samym sprzęcie. Jeśli posiadacie rowerek z hamulcem na przednim kole, dopilnujcie, aby został on przez sprzedawcę ustawiony, tak aby spowalniał, ale nie blokował koła! Dziecko nie jest w stanie dostosować siły nacisku na klamkę hamulca do terenu, po jakim jeździ, a jak ma szybko wyhamować, wciśnie „na maksa” i nietrudno sobie wyobrazić, co się stanie po zablokowaniu przedniego koła przy zjeździe z górki...

 

Na koniec mała sugestia dla lubiących wieczorowe wypady rowerowe. Pamiętajcie o oświetleniu sygnalizacyjnym i odblaskach, bo warto, aby wasze dziecko było widoczne na chodniku czy ścieżce rowerowej, zwłaszcza, iż jego zachowania i reakcje podczas jazdy są mocno nieprzewidywalne.

 

Z cyklu „bez wyobraźni”
Ostatnio AktywnySmyk widział dziecko jeżdżące na rowerze z lizakiem w buzi, a w tym czasie mama spokojnie siedziała na ławce i obserwowała swoją pociechę. Strach pomyśleć, co się może stać z patyczkiem podczas upadku… Bezpieczeństwo Aktywnego Smyka na rowerku lub hulajnodze zapewniacie wy... rodzice - myślcie o tym cały czas!

 

Kasia i Piotrek Jarosławscy - rodzice dwójki Aktywnych Smyków; twórcy sklepu AktywnySmyk.pl

aktywny smyk logo

Opublikowano w: Rowery

Czytaj także

Przegląd przyczepek rowerowych „ze średniej półki”

Do obecnego sezonu jedyną sensowną propozycję w kategorii przyczepek bez amortyzacji „ze średniej półki” (od 1000 do 2000 zł) stanowił Croozer Kid for 1/Croozer Kid for 2. Teraz wyrosła mu jednak poważna konkurencja w postaci Burley Honey Bee i Thule Coaster. 

Coverover - uniwersalne okrycie dla dzieci - test

Sezon wycieczek rowerowych rozpoczął się piękną, słoneczną aurą, młodsza latorośl przypomniała sobie, co znaczy wiatr we włosach wpadający między dziurkami w kasku, a więc nastał idealny czas, aby rozpracować funkcje Coverovera.

Rowerowe wyprawy po Puszczy Bolimowskiej

Nieco ponad rok temu odkryliśmy nowe miejsce na rodzinne wyprawy rowerowe. Bolimowski Park Krajobrazowy to piękne lasy między Żyrardowem a Skierniewicami – w sam raz na tygodniowy urlop lub tzw. długi weekend.

Dominacja Sportowej Rodziny - relacja z Kolarskich Mistrzostw Wilanowa

14 czerwca odbyły się na polanie widokowej w Powsinie 2. Kolarskie Mistrzostwa Wilanowa dla uczniów szkół z dzielnicy. SportowaRodzina.pl była reprezentowana w dwóch kategoriach - klasy 1-3 i klasy 4-6 (rywalizowała też młodzież gimnazjalna). Nasze reprezentantki triumfowały w klasyfikacji indywidualnej, jednocześnie zdobywając dla swojej szkoły (SP nr 300) 2. miejsce w rywalizacji szkół w obu kategoriach. To już drugi sukces Igi i Ady w tych zawodach. W ubiegłym roku stanęły na 1. i 2. stopniu podium (klasy 1-3).

Chudy Wawrzyniec i szlaki rowerowe - Ujsoły nie tylko dla ultramaratończyków

Noc przed Chudym Wawrzyńcem – ultramaratonem górskim w Beskidzie Żywieckim, podzielonym na dwa dystanse: 50 km i 80 km – nie zapowiadała nic dobrego. Nad nami urwało się niebo. Drżący i skuleni pod kołdrą, w otoczeniu potężnych wyładowań atmosferycznych, zastanawialiśmy się, co przyniesie zbliżający się ranek; czy bieg w ogóle się odbędzie? Noc była złowroga. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.