konkurs link

newsletter

  • 17.2.2020, Imieniny obchodzą: Zbigniew, Julian, Łukasz
 
 

392 km i ani jednego samochodu – wyprawa rowerowa z dziećmi Szlakiem Pięciu Rzek

Szlak Pięciu Rzek, Bawaria Szlak Pięciu Rzek, Bawaria fot. Ewa Świerżewska
Zwiedzanie Europy na rowerach powoli staje się w naszej rodzinie świecką tradycją. Po wielu wyprawach mieszanych, czyli takich, gdzie podróże rowerowe łączyliśmy z przejazdami samochodem, i objechaniu w ten sposób z dziećmi niemal całej Danii, fragmentów Szwecji, Litwy, Łotwy i Estonii, przyszedł czas na wyprawę w 100 proc. na dwóch kółkach. Kilkudniowe pobyty na jednym kempingu i kilkudziesięciokilometrowe wycieczki rowerowe zastąpić chcieliśmy codziennym pokonywaniem sporych dystansów, poznawaniem każdego dnia innych miejsc i korzystaniem z kolejnych kempingów. 
Po długich poszukiwaniach optymalnego kierunku wybraliśmy Niemcy. Zależało nam na znalezieniu szlaków okrężnych, czyli takich, które zaczynają się i kończą w tym samym miejscu, a to ze względu na konieczność powrotu do samochodu, który planowaliśmy zostawić na pierwszym kempingu lub w jego pobliżu. Z dziesiątek propozycji do gustu najbardziej przypadły nam dwa – Szlak Pięciu Rzek w Bawarii i trasa wokół Jeziora Bodeńskiego. Na pierwszy ogień poszła Bawaria, a drugi tydzień (z jednodniową przerwą na poszukiwanie, po spektakularnej eksplozji, opon do przyczepki w Monachium) – spędziliśmy okrążając Jezioro Bodeńskie i przy okazji zaliczając trzy kraje (przeczytaj relację).
 
Fünf-Flüsse-Radweg to trasa rowerowa tworząca pętlę, poprowadzona wzdłuż pięciu bawarskich rzek: Pegnitz, Vils, Naab, Dunaj i Altmühl. Można ją rozpocząć w dowolnym punkcie, jadąc w dowolnym kierunku, a jej największą zaletą z puntu widzenia podróżowania z dziećmi, jest to, że na całej długości wiedzie wydzielonymi ścieżkami – raz jest to asfalt, innym razem szuter, niekiedy biały żwirek wapienny, na których obowiązuje bezwzględny zakaz ruchu samochodowego. 
 
Po przyjeździe do Niemiec samochód zostawiliśmy na kempingu w Berg, na południe od Norynbergi i po zapakowaniu sakw oraz przyczepki jechaliśmy zgodnie ze wskazówkami zegara. 

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii
Zwarci i gotowi do drogi
 
Dzień 1
64 km
Berg – Neumarkt – Norynberga
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii
Planujemy trasę
 
Pierwszego dnia planowaliśmy dotrzeć do Norynbergi, ale zaczęliśmy od lekkiego cofnięcia się do miejscowości Neumarkt, gdzie w punkcie informacji turystycznej zaopatrzyliśmy się w potrzebne mapy i foldery. Chodziło także o to, że ostatni odcinek Szlaku Pięciu Rzek miał być najdłuższym, liczyć niemal 100 km i na pewno nie starczyłoby nam ani sił, ani czasu na odwiedziny w tym miasteczku.

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Neumarkt
Neumarkt - pod informacją turystyczną
 
Tego dnia cały czas jechaliśmy wzdłuż porośniętego glonami i rzęsą wodną kanału Ludwig-Donau-Main-Kanal, gęsto poprzecinanego śluzami, przy których dawno temu wybudowano kamienne domy dla osób obsługujących ruch wodny.
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii
Wzdłuż kanału

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii
Takich budynków są dziesiątki
 
W tej chwili wygląda na to, że ani statki, ani nawet kajaki tamtędy nie pływają. Sporo jest za to ptactwa wodnego, głównie kaczek, które przechadzają się po zielonej skorupie pokrywającej wodę.
 
Dzień 2
25 km
Norynberga
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga
Norynberga

Tego dnia przejechaliśmy niewiele kilometrów, za to zobaczyliśmy więcej, niż można sobie wyobrazić. Norynberga okazała się pięknym miastem o bardzo zróżnicowanym charakterze. Na wzgórzu wznosi się kompleks zamkowy, składający się z zamku cesarskiego (Kaiserburg), zamku burgrabiego (Burggrafenburg) i zamku miejskiego (Stadtburg). 
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Zamek w Norynberdze
Kompleks zamkowy na wzgórzu

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga - Dom Durera
Dom Albrechta Dürera

Miasto, zbombardowane w czasie II wojny światowej przez aliantów, zostało niemal całkowicie zrekonstruowane, dlatego podziwiać możemy np. Albrecht Dürer Haus (Dom Albrechta Dürera), a w nim prezentację prac i pamiątek związanych z artystą. Na placu w pobliżu domu zobaczyć możemy wielkiego zająca, rzeźbę na podstawie słynnego obrazu.
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii
Rzeźba na podstawie obrazu
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga
Widok na miasto

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga
Domy ocalałe podczas bombardowania miasta

Odwiedzając Norynbergę z dziećmi, koniecznie trzeba zaplanować wizytę w Muzeum Zabawek. Wewnątrz bardzo bogata ekspozycja z różnych okresów, z prezentacjami multimedialnymi, a na zewnątrz gry i zabawy w dużej skali. 

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga Muzeum Zabawek
Obraz na ścianie przy Muzeum Zabawek

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga Muzeum Zabawek
Atrakcje w ogrodzie Muzeum Zabawek
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga - Muzeum Zabawek
Atrakcje w ogrodzie Muzeum Zabawek

Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga Muzeum Zabawek
Atrakcje w ogrodzie Muzeum Zabawek

Niemniejszą atrakcję stanowi Muzeum Niemieckich Kolei, w którym zgromadzono setki eksponatów z różnych epok – od zabytkowych, eleganckich pociągów po całkiem nowoczesne składy. Miłośnicy kolejowych makiet też się nie zawiodą. Warto zarezerwować sobie sporo czasu, gdyż jest co oglądać.
 
Szlak Pięciu Rzek - rowery w Bawarii - Norynberga Muzeum Kolei
Tradycja i nowoczesność w Muzeum Niemieckich Kolei

Szlak Pięciu Rzek Bawaria - Muzeum Niemieckich Kolein Norynbega
Malowidło na ścianie stwarza wrażenie, jakbyśmy byli na dworcu, Muzem Niemieckich Kolei

Szlak Pięciu Rzek Bawaria - Muzeum Niemieckich Kolei Norynberga
Coś dla miłośników makiet
 
Kilka kilometrów od centrum znajdują się pozostałości po czasach z ciemnych kart historii miasta. Zeppelinfeld, gdzie Hitler wygłaszał mowy i przyjmował defilady, Grosse Strasse – szeroka, dwukilometrowa arteria wykorzystywana w czasach nazizmu do przemarszów i Kongresshalle – nigdy niedokończony, okrągły budynek, dwa razy większy od rzymskiego Koloseum.
 
Szlak Pięciu Rzek Bawaria Norynberga
Grosse Strasse

Szlak Pięciu Rzek Bawaria - Norynberga
Widok na Kongresshalle

Choć skojarzenia z nimi są jak najbardziej negatywne, warto wybrać się w to miejsce, by zobaczyć ten niechlubny, a jednak piękny, przykład nazistowskiej architektury. 
 
Dzień 3
57 km
Norynberga – Etzelwang
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach - Lauf
Widok na Muzeum Przemysłu od strony rzeki Pegnitz
 
Po dniu spędzonym na zwiedzaniu znów wsiedliśmy na rowery i ruszyliśmy na wschód. Pierwszy postój przypadł ok. 20 km od Noynbergi, w miejscowości Lauf, gdzie nad rzeką Pegnitz znajduje się Muzeum Przemysłu (Industriemusem Lauf). Placówka znajduje się w starej fabryce zaworów samochodowych, jednak ekspozycja ukazuje także życie społeczne i miejskie w latach 1890-1970. Zobaczyć możemy, np. jak wyglądał salon fryzjerski, zakłady rzemieślnicze, w których wykorzystywano prąd produkowany w młynie wodnym.
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach - Lauf - Muzeum Przemysłu
W salonie fryzjerskim z lat 60.

Przed samym Etzelwang, gdzie planowaliśmy zatrzymać się na kempingu, czekała nas pierwsza premia górska podczas tej wyprawy. Przekonaliśmy się tam, że jazda z obciążeniem pod górę to dość skomplikowana sprawa.
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Oj ciężko jechało się pod górę z całym wyposażeniem

Gdy dotarliśmy na miejsce, ujrzeliśmy pięcioosobowy rower (taki tandem, tylko dla pięciu osób), którym podróżowała niemiecka rodzina z tróją – całkiem dorosłych – dzieci. Zastanawialiśmy się, w jaki sposób pokonuje się tym amerykańskim wynalazkiem zakręty, jednak nie było nam dane zobaczyć.

Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Taaaaaka maszyna
 
Dzień 4
73 km
Etzelwang – Amberg – Kallmünz
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Dział wodny
 
Poprzedni dzień przygotował nas nieco do rowerowej wspinaczki, która czekała nas od razu po opuszczeniu kempingu. Musieliśmy wjechać się na dział wodny na wysokości 480 m n.p.m. To punkt rozdzielający wody spływające do Dunaju i Morza Czarnego i te spływające do Renu i Morza Północnego.

Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach - Amberg
Amberg
 
Po drodze do Kallmünz zatrzymaliśmy się na chwilę w Amberg. Ciekawostka związana z tym miastem jest taka, że po powstaniu warszawskim wywieziono tam dużą grupę rannych AK-owców i dzieci-sierot ze zburzonej Warszawy.
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Kallmünz 
 
Naszym celem tego dnia było niezwykłe, przyklejone do skalnych ścian miasteczko Kallmünz nad rzekami Vils i Naab. Nad miastem, w którym koniecznie trzeba zobaczyć średniowieczną starówkę, wznoszą się ruiny zamku, gdzie można nocną porą spotkać duchy. 

Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Kemping z widokiem na zamek
 
Po raz pierwszy trafiliśmy na kemping, który był zatłoczony, a rozwrzeszczana, pijana młodzież budziła popłoch wśród naszych dzieci. Okazało się jednak, że wszystko mają pod kontrolą rodzice wspomnianych imprezowiczów…, więc nie było bardzo groźnie.
 
Dzień 5
79 km
Kallmünz – Ratyzbona – Kelheim
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerze - Ratyzbona
Ratyzbona - widok z mostu na Dunaju

Kontynuując jazdę wzdłuż rzeki Naab dotarliśmy po jakimś czasie do Dunaju i zlokalizowanego nad nim pięknego średniowiecznego miasta – jednego z najstarszych w Niemczech. Dość długo trwaliśmy w nieświadomości, że Regensburg to historyczna Ratyzbona, której Stare Miasto zostało w 2006 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Z przyjemnością pospacerowaliśmy po zabytkowych ulicach wśród świetnie zachowanych budowli.

Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerze - Ratyzbona
Katedra w Ratyzbonie

Przez kilkadziesiąt kilometrów jechaliśmy słynnym szlakiem Donauradweg, prowadzącym wzdłuż Dunaju. Tam, gdzie Dunaj spotyka się z rzeką Altmühl oraz Kanałem Ren-Men-Dunaj znajduje się miejscowość Kelheim. Jakiś czas szukaliśmy kempingu, a słabe oznakowanie sprawiło, że nadrobiliśmy kilka kilometrów. W końcu dotarliśmy do wiejskiego gospodarstwa, na terenie którego stały przyczepy i domki kempingowe, można też było rozstawić tam namioty. 
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerze
Z częścią ekipy Cycling Menzies z Australii

Po raz pierwszy podczas tej wyprawy spotkaliśmy wreszcie rowerowe rodziny – i to jakie! Jedna z nich to w zasadzie dwie rodziny ze Szwajcarii – dwie mamy z piątką dzieci i psem, dla którego jedna z kobiet ciągnęła przyczepkę. Jednak to drugi zestaw rowerzystów zrobił na nas największe wrażenie. Okazało się, że to rodzina z Australii, przemierzająca Europę już 10. tydzień – z Francji na Węgry. W skład rodziny wchodzili: rodzice, pięcioletnia dziewczynka, trzyletni chłopiec i jedenastomiesięczne bliźnięta – chłopiec i dziewczynka. Zestaw sprzętu był imponujący – dwa duże rowery wyprawowe – każdy z przyczepką, sakwami tylnymi i przednimi, a jeden dodatkowo z fotelikiem rowerowym. Do dziś utrzymujemy kontakt z Cycling Menzies.

Dzień 6
93 km
Kelheim – Berg

Ostatni dzień tej części wyprawy był bardzo długi, a dystans, który wtedy pokonaliśmy, pozostaje do tej pory naszym dziennym rekordem.
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Śluza na rzecze Altmühl

Najpierw jechaliśmy wzdłuż rzeki Altmühl, a potem znów nad brzegiem kanału Ludwig-Donau-Main-Kanal. Po drodze przyszło nam zmierzyć się z pękniętą oponą przyczepki. W pewnym momencie, gdy właśnie podziwialiśmy z siodełek górujący nad okolicą zamek, jedna z opon wystrzeliła. Sytuacja wyglądała groźnie, gdyż nie mieliśmy ze sobą zapasowej – mieliśmy za to srebrną (a właściwie – czarną) taśmę montażową, która pozwoliła na załatanie dziury i spokojną dalszą drogę (dopiero kolejnego dnia podjęliśmy próbę – początkowo nieudaną – zakupu nowych opon).
 
Szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Szybki serwis
 
W jednej z mijanych miejscowości trafiliśmy na zlot zabytkowych ciągników i samochodów.

szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Wystawa zabytkowych ciągników i samochodów

Pętlę zamknęliśmy w Neumarkt, a od kempingu, na którym czekał na nas samochód, dzieliło nas już zaledwie kilka kilometrów. 

szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Zamknęliśmy pętlę

Dziewczynki bardzo chciały zobaczyć na liczniku liczbę 100, jednak nie mieliśmy gdzie dalej jechać, a do tego już się ściemniało, więc ta magiczna granica musi jeszcze poczekać.
 
szlak Pięciu Rzek - Bawaria na rowerach
Łączny przebieg ze Szlaku Pięciu Rzek
 
Wyprawa Szlakiem Pięciu Rzek, który jest doskonale oznaczony jednolitymi tabliczkami na całej długości, obfitowała w piękne widoki, niezwykłe miasteczka oraz wiele atrakcji – najwięcej oczywiście w Norynberdze. To, co nas zachwyciło w tej trasie, to swoboda i bezpieczeństwo, jakie daje poprowadzenie jej poza szosami, specjalnymi ścieżkami zapewniającymi komfort zarówno dzieciom, jak i rodzicom.

Pewnym utrudnieniem jest ograniczona liczba kempingów, co sprawia, że istnieje konieczność dość precyzyjnego rozplanowania dziennych przejazdów, by nie okazało się, że nie mamy gdzie spać, albo że musimy pokonać ogromny dystans. Kempingi wyposażone są całkiem dobrze, na niektórych, prócz kuchni i pralni, na turystów czeka jadalnia – szczególnie przydatna dla rowerzystów, którzy oczywiście nie wożą ze sobą krzeseł i stołu. Koszty noclegów na kempingach dla naszej rodziny wahały się od 20 do 34 euro. 

tekst i fot. Ewa Świerżewska

Mapa: 
Aktiv im Bayerischen Jura – Fünf Flüsse Radweg – bezpłatna mapa dostępna na kempingach i w biurach informacji turystycznej
Strona internetowa Szlaku Pięciu Rzek
 
Opublikowano w: Rowery

Czytaj także

Bezpieczeństwo małego rowerzysty

Bezpieczeństwo małego rowerzysty zależy przede wszystkim od Was! Nie chodzi tylko o to, jak dziecko jest zabezpieczone, o czym za chwilkę, ale zwłaszcza o to, gdzie jeździ i czy droga, którą jedzie, jest dostosowana do umiejętności malucha.

Korzyści z jazdy na rowerze elektrycznym Dojedziesz do pracy szybciej i bez stresu

Wokół rowerów elektrycznych narosło wiele mitów. Często można spotkać opinie, że działają jak skuter i poruszają się samodzielnie. Inne nieporozumienie to przekonanie, że powstały wyłącznie z myślą o osobach starszych. Nie brakuje jednak argumentów, które popularnym eBike’om dają przewagę nad tradycyjnymi rowerami. Ponadto, mogą stanowić alternatywę dla samochodów czy transportu publicznego.

LOTTO Poland Bike Marathon: sprintem przez Puszczę Białą - relacja

LOTTO Poland Bike Marathon trzeci raz z rzędu zawitał do Jasienicy koło Ostrowi Mazowieckiej. W powiecie ostrowskim odbył się dwunasty, przedostatni etap tegorocznego cyklu LOTTO Poland Bike Marathon, organizowanego przez Grzegorza Wajsa. Z roku na rok frekwencja na starcie jest coraz większa. Tym razem w okolicach Ostrowi Mazowieckiej ścigało się prawie 600 miłośników jazdy na rowerach górskich. Dominował „puszczański” klimat. Trasa prowadziła przez dukty leśne i szlaki w obrębie Puszczy Białej.

Fotelik rowerowy Polisport Bilby RS FFS - TEST

Nadszedł upragniony czas, kiedy z moim synkiem Jakubem mogłam wybrać się na rower. Lato, ładna pogoda, ciepłe wieczory zachęcały do spędzania aktywnie czasu na świeżym powietrzu. Jako że mój synek ma 20 miesięcy i sam jeszcze nie jeździ na rowerku, stanęliśmy przed koniecznością zakupu fotelika rowerowego, by móc wspólnie podróżować na dwóch kółkach. I tutaj pojawił się dylemat, jaki fotelik wybrać. Syn jest duży, w wieku 20 miesięcy wzrostem i wagą przypomina trzylatka, bałam się więc, że nie wszystkie foteliki będą dla niego odpowiednie.

Kanały, wiatraki i ser edamski – relacja z rowerowej wyprawy po Holandii i Belgii

Kończąc w lipcu 2013 roku wyprawę po Niemczech, kiedy to w dwa tygodnie udało się nam przejechać na rowerach 738 km – z dziećmi w wieku 7 i 9 lat, już planowaliśmy następną eskapadę. Padł pomysł, by odwiedzić Benelux. Gdy wiele miesięcy później przystąpiliśmy do określania trasy, wyszło, że wszystkiego nie uda się zobaczyć, dlatego obszar zawęziliśmy do Holandii i Belgii (i to też tylko fragmentów). 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.