konkurs link

newsletter

  • 13.8.2022, Imieniny obchodzą: Diana, Hipolit, Maksym
 
 

Łyżwiarstwo figurowe - strój, sprzęt i nie tylko

Lekcja z trenerem Lekcja z trenerem fot. Walley.pl

Wysyłamy dziecko na łyżwy i nie wiemy, jak je ubrać. Wyobraźnia podpowiada nam tylko kuse stroje zawodników oglądanych w telewizji, ale rozsądek mówi, że nie tędy droga. Podpowiadamy, w co powinniście „wyposażyć” swoją pociechę, a czego na pewno na pierwsze zajęcia nie dawać. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu naszego mini przewodnika wątpliwości znikną.

Strój: powinien być wygodny oraz na tzw. „cebulkę”, dostosowany do warunków panujących na lodowisku. Warszawski Torwar jest miejscem dosyć ciepłym, nie ma potrzeby dawania dziecku zimowej kurtki, wystarczy np. polarowa bluza. Bezwzględnie (także ze względów bezpieczeństwa) bierzemy ze sobą pięciopalczaste rękawiczki.
Trzeba pamiętać o tym, że na początku dzieci marzną bardziej, ale kiedy już wykonają na zajęciach niezliczoną ilość przysiadów (wywracanie się, wstawanie, sięganie do swoich butów, do miseczek itd.), a do tego dojdzie spora dawka śmiechu i emocji, zaczynają zdejmować z siebie poszczególne warstwy.


Jeśli dziecko dopiero rozpoczyna przygodę z łyżwami, polecamy grubsze spodnie. Będziemy się uczyć upadać i wstawać, trochę „potarzamy się” po lodzie, żeby się z nim oswoić – legginsy czy rajstopki nie sprzyjają takim zabawom. Dziewczynki będą oczywiście pięknie się prezentować w spódniczkach, ale za bandą… Na bycie księżniczką przyjdzie czas, jak już troszkę podszkolimy umiejętności.

 

Ochrona głowy – kask. Wielokrotnie pytacie, czy jest konieczny. A nawet jeśli nie pytacie, to my mówimy, że tak. Wystarczy lekki, rowerowy i od razu wszyscy czujemy się bezpieczniej. A jak nasze umiejętności i koordynacja wzrosną, to będziemy się mogli z nim pożegnać.

 

Walley4

 

Łyżwy: z reguły można je wypożyczyć na lodowisku. Podczas naszych zajęć i ślizgawek Piruet – zawsze. Dla dziecka wybieramy często łyżwy o pół rozmiaru większe niż noszone buty (nie jest to jednak reguła – najlepiej przymierzyć i zobaczyć, czy dziecko nie krzywi stóp do środka). Dobrze jest wziąć ze sobą grubsze skarpetki. Jak wiążemy? Tak, żeby but ściśle przylegał do nogi – na całej jego długości trzeba mocno ścisnąć sznurówki.

 

Upadki: czasami spotykamy się z prośbami, żeby „uważać, żeby dziecko nie upadało”. Chcielibyśmy raz i na zawsze wytłumaczyć: dzieci upadają. I wasze dziecko też czasem będzie. To tak samo, jak z nauką chodzenia – nie znamy maluchów, które pewnego dnia się obudziły, same podniosły i pobiegły. Najważniejsze jest co innego: żeby oswoić dziecko z lodem, przećwiczyć sam „manewr” upadania i pokazać, jak można ilość upadków zmniejszyć. Wielokrotnie zobaczycie naszych instruktorów siedzących, leżących lub tarzających się  po lodzie. Nie dziwcie się – robimy to wszystko po to, żeby „odczarować” upadki i pokazać, że jest to coś zupełnie normalnego w procesie uczenia się. Nie reagujemy paniką, ani tym bardziej nie robimy z upadku wydarzenia – przytulamy, gdy trzeba, opowiadamy bajki, odwracamy uwagę od faktu, że nasz uczeń doświadczył bliskiego kontaktu z taflą. Omawiamy błędy i ćwiczymy dalej. A przede wszystkim – nie przejmujemy się -  profesjonalni łyżwiarze mają za sobą setki tysięcy upadków. To nieuniknione, gdy uczymy się nowych elementów. Ważne, żeby „upadać z głową”.

 

Jedzenie: podczas zajęć nie jemy – spotkaliśmy się już z sytuacjami, kiedy dziecko w nagrodę za dobrze wykonane ćwiczenie podjeżdżało do rodzica po nagrodę – cukierek lub gumę. Grozi to zachłyśnięciem lun zakrztuszeniem, dlatego w tym przypadku jesteśmy stanowczy. Na nagrody przyjdzie czas po zajęciach.


Tak przygotowani możecie już wysłać swoją pociechę na łyżwy – pamiętajcie o dobrym humorze!


Magdalena Tascher, Walley.pl

łyżwy dobra zabawa małe

Walley Towarzystwo Łyżwiarstwa Figurowego – na polskim rynku działamy już od 1991 roku. Jako pierwsi postawiliśmy na łyżwiarstwo amatorskie i popularyzację tego pięknego sportu wśród Polaków. Działamy w Warszawie, Krakowie, Skawinie oraz Łodzi, od wielu lat prowadzimy też obozy dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Kochamy naszą pracę, zatrudniamy tylko doświadczonych instruktorów z pasją i staramy się „zarazić” łyżwiarstwem  jak największą ilość osób. Od kilku lat organizujemy też zawody dla amatorów – żeby Walley’owicze i inni chętni mogli spełnić swoje marzenia o występach na lodzie.

 

www.walley.pl

 

https://www.facebook.com/WalleyLyzwyDobraZabawa

Opublikowano w: Rolki i łyżwy

Czytaj także

Sięgnij po medal, czyli łyżwy od kuchni. Rodzaje łyżew

Nie każdemu łyżwy kojarzą się z łyżwiarstwem szybkim czy short trackiem. Większość osób powie, że łyżwy to łyżwy i nie ma znaczenia, który rodzaj założymy, wybierając się na lodowisko. Dlatego na początek, zaczynając cykl artykułów o łyżwiarstwie szybkim, przybliżymy cechy, jakie charakteryzują poszczególne rodzaje łyżew. Następnie opiszemy dwie dyscypliny: łyżwiarstwo szybkie i short track. Napiszemy też o zaletach obu sportów i dlaczego warto je trenować.

Rolki czy wrotki, czyli co lepsze dla zdrowia dziecka

Wakacje, czyli dwa miesiące wolnego czasu dla uczniów, tych młodszych i tych starszych. Według danych DGP prawie połowa rodzin deklaruje, że ich dzieci spędzą ten czas poza miejscem zamieszkania, a niecałe 30 proc. pozostanie w domu. Niestety nie każdy może sobie pozwolić na dwumiesięczny wypoczynek. Jak zatem wypełnić naszym pociechom czas, kiedy pozostają w domu, często „przyklejone” do laptopa bądź telefonu? Na pewno warto zaktywizować dzieci i zachęcić je do uprawiania sportów. Dobrym rozwiązaniem mogą okazać się rolki bądź wrotki. Tylko co wybrać?

Nordic Skating. Bezpieczeństwo na lodzie

Kiedy decydujemy się na jazdę na łyżwach po naturalnym lodzie, na kanałach, jeziorach, czy otwartych akwenach wodnych, takich jak morze i jego zatoki, musimy pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Musimy też nauczyć się rozpoznawać, czy lód nie stanowi dla nas zagrożenia.

Sięgnij po medal, czyli łyżwy od kuchni. Short track

Short track uchodzi za najzabawniejszą i pełną emocji dyscyplinę olimpijską. Nie ma nic bardziej ekscytującego niż sztafeta dziesiątki zawodników ścigających się na lodzie na jednym torze. Poniżej wyjaśnię, na czym ten fenomen polega, ale najpierw trochę historii.

Świst kółek w centrum Warszawy - relacja z II Warszawskiego Maratonu Rollercup

18 maja w centrum Warszawy rozegrane zostały wyścigi w ramach II Warszawskiego Maratonu Rollercup. Dwie długie proste, dwa nawroty - to czekało na wszystkich zawodników (z wyjątkiem tych najmłodszych: 2-4 lata i 5-6 lat), a kategorie FAN, FITNESS i MARATON różniły się liczbą okrążeń. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.