konkurs link

newsletter

  • 25.2.2020, Imieniny obchodzą: Wiktor, Cezary, Zygfryd
 
 

W pogoni za żubrem - relacja z IV Hajnowskiej Dwunastki

W pogoni za żubrem - relacja z IV Hajnowskiej Dwunastki

Życie matki-biegaczki to nieustające dylematy: jak pogodzić pasję z życiem rodzinnym? Kiedy trenować? (najlepiej wcześnie rano, gdy wszyscy jeszcze śpią lub późno w nocy, gdy już śpią). Trzeba więc znaleźć sposób, aby cała rodzina mogła w realizowaniu hobby uczestniczyć.

Moim,  niedawno na to odkrytym patentem jest turystyka biegowa. Od czego zacząć? Porzucić plany startów w masowych biegach ulicznych (gdzie tłumy ludzi raczej nie służą rodzinnej zabawie) i szukać kameralnych wydarzeń lokalnych. Naszym pierwszym celem została Hajnówka. Bo w miarę blisko od Warszawy, bo niedaleko atrakcyjnej dla dzieci Białowieży, bo znajomi mają tam zaprzyjaźnione gospodarstwo agroturystyczne. Zanim się zorientowałam, powstał cały plan weekendowej wycieczki, łącznie z podziałem ról kulinarnych – mój szanowny małżonek miał upiec golonki, a przyjaciele gar żurku. Wszyscy wyglądali na zadowolonych, niecierpliwie czekaliśmy na termin wyjazdu, choć każdy z innego powodu.
 


Gdy wczesnym sobotnim rankiem zobaczyłam, w jakich okolicznościach przyrody się znaleźliśmy, wiedziałam, że to był strzał w dziesiątkę. Za oknem pasły się konie, a my zamieszkaliśmy w samym sercu Puszczy Białowieskiej – w nocy było słychać ryk jeleni i wycie wilków. Nie mogłam się doczekać samego biegu, żeby w końcu zobaczyć, jaką trasę przygotowali organizatorzy z Nadleśnictwa Hajnówka. I nie zawiodłam się…
 


Biuro zawodów mieściło się przy stacji leśnej kolejki wąskotorowej - trudno o większą atrakcję dla towarzyszących nam pociech. Z relacji męża i znajomych, z którymi podróżowaliśmy wiem, że podczas biegu dzieci nie interesowało nic poza zwiedzaniem drewnianych,  wąziutkich wagonów (które nota bene służyły także biegaczom za szatnie). Szans nie miał nawet pan przebrany za żubra. Kilkulatki za nic miały zorganizowany specjalnie dla nich "Bieg za żubrem" - znacznie bardziej interesowało je ganienie się pomiędzy pociągami. Konkurencją mogły być chyba tylko stoiska z ręcznie produkowanymi słodyczami oraz drewnianymi zabawkami - dziełami rękodzielników.
 


A wracając na trasę - było bajecznie. Całe 12 kilometrów spędziłam na leśnych ścieżkach Puszczy, wdychając zapach sosen i jesiennych liści, zmagając się z długimi podbiegami, wystającymi konarami i wysoką trawą. Bieg był bardzo szybki - nawet nie wiem, kiedy większość zawodników zniknęła mi z pola widzenia. Ciągnęłam się w ogonie, a mimo to i tak poprawiłam życiówkę na 10 km i z rewelacyjnym dla mnie czasem 1:04:14 wpadłam jak burza na metę. Tam czekał na mnie oryginalny medal z imieniem i nazwiskiem, banany, woda i multiwitamina. Każdy uczestnik otrzymał również w pakiecie startowym talon na pobyt w Parku Wodnym Hajnówka, "bilet" na wieczorną imprezę integracyjną oraz bon na złoty "izotonik".
 


Organizatorzy spisali się na medal, byłam naprawdę zaskoczona poziomem tej kameralnej imprezy. Chyba największe wrażenie zrobiło jednak na mnie tempo pojawienia się wyników zawodów - wywieszono je na płocie jakieś 10 minut po zakończeniu biegu.

Sobotnie popołudnie spędziliśmy w rezerwacie pokazowym w Białowieży, a w niedzielę spacerowaliśmy długo po lasach w pobliżu Teremisek, gdzie mieszkaliśmy. Dzieci były zachwycone, rodzice również, a ja, zakochana w terenowych biegach, planuję kolejne nieuliczne starty. Już za tydzień podbijam Kampinos!

Agata Chwedczuk http://runningownia.blogspot.com/

 

Opublikowano w: Bieganie

Czytaj także

Under Armour - test bluzki i leginsów do biegania

Under Armour to założona w 1996 roku amerykańska marka odzieży sportowej, która od 2009 roku obecna jest na rynku polskim. Oferuje przede wszystkim ubrania wykonane z zaawansowanych technologicznie tkanin, przeznaczone dla osób uprawiających sporty lekkoatletyczne, także dla dzieci. Opracowuje własne materiały po to, by jak najbardziej poprawić jakość treningu, komfort oraz wyniki. 

Zanim pobiegniesz, czyli jak rozpocząć przygodę z bieganiem

Bieganie - popularny sport, wspaniała pasja. Ta aktywność potrafi wciągnąć nawet najbardziej leniwych. Jak przygotować się do biegania, by uniknąć kontuzji?

II Rodzinny Bieg Górski za nami - relacja

Tym razem aura przywitała nas lekkim mrozem. Jeszcze kilka dni wcześniej ścieżki na trasie biegu pokrywał lód, po którym można było poruszać się co najwyżej na łyżwach albo w rakach. Na szczęście dwa dni przed zawodami sypnęło śniegiem, który ładnie przykrył najbardziej newralgiczne odcinki trasy.

Biegająca z psami – rozmowa z petsitterką Joanną Szeler

Zanim adoptowałam pierwszą sunię, już biegałam maratony, jeździłam na rowerze MTB i szosowym, pływałam i brałam udział w zawodach masters oraz uprawiałam triathlon – mówi Joanna Szeler, petsitterka biegająca z psami.

Chudy Wawrzyniec i szlaki rowerowe - Ujsoły nie tylko dla ultramaratończyków

Noc przed Chudym Wawrzyńcem – ultramaratonem górskim w Beskidzie Żywieckim, podzielonym na dwa dystanse: 50 km i 80 km – nie zapowiadała nic dobrego. Nad nami urwało się niebo. Drżący i skuleni pod kołdrą, w otoczeniu potężnych wyładowań atmosferycznych, zastanawialiśmy się, co przyniesie zbliżający się ranek; czy bieg w ogóle się odbędzie? Noc była złowroga. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.