konkurs link

newsletter

  • 8.4.2020, Imieniny obchodzą: Julia, Dionizy, January
 
 

Perfekcjonista na boisku okiem psychologa sportu

Perfekcjonista na boisku okiem psychologa sportu
Czy Wasze dziecko też chce zawsze wygrywać? I złości się przy najmniejszym błędzie? Takie prawo dziecka, ale możemy pomóc mu spojrzeć na grę z szerszej perspektywy. Kiedy chcemy zawsze wygrywać za wszelką cenę i wszystko musi być idealnie, to nie dajemy sobie prawa do błędu (a przecież piłka jest grą błędów). Rozpamiętujemy gorsze chwile, frustrujemy się, a wtedy trudno o wyciąganie wniosków na przyszłość i przejście do następnej akcji z dobrym nastawieniem.
Każdy medal ma dwie strony. Mówimy „mierz wysoko”, „Chcesz być mistrzem, musisz wymagać od siebie niemożliwego”, „Im wyżej patrzysz tym dalej zajdziesz”. To prawda. Z drugiej strony, od wielkich mistrzów słyszymy też: „Nie trafiłem ponad 9000 rzutów w mojej karierze. Przegrałem prawie 300 gier. 26 razy nie trafiłem decydujących piłek w meczu. Ponosiłem porażki raz po raz przez całe moje życie. I właśnie dlatego osiągnąłem sukces.” [Michael Jordan] „Ja nigdy nie przegrywam. Ja albo wygrywam albo się uczę” [Novak Djokovic].
 
Na pozór więc mamy dwa podejścia. Tak naprawdę dzieli je subtelna granica i obydwa te rodzaje przekonań są potrzebne w sporcie. Chodzi o to, aby potrafić korzystać z nich obu w różnych sytuacjach. Wiedzieć, co zmotywuje do tego, żeby próbować dalej, żeby po błędzie podjąć z przekonaniem następną akcję w meczu. Wymagajmy od siebie (od dziecka) dużo, ale dawajmy prawo do błędów, z których zostaną wyciągnięte wnioski. Jeżeli mamy oczekiwania idealnej, bezbłędnej postawy na boisku, to utrudnia to budowanie prawdziwej pewności siebie. Dlaczego? Bo idealny wzór jest niedościgniony, więc kiedy się orientujemy, że go nie dogonimy… poddajemy się. Warto więc mierzyć wysoko, pamiętając o tym, że jeden czy drugi błąd nie jest powodem go generalizowania i mówienia, że cały mecz jest słaby, a tak w ogóle to jestem kiepskim piłkarzem. To chyba najszybszy sposób na podkopanie pewności siebie. Mistrzowski sposób myślenia oznacza, że umiemy, mimo błędu czy porażki,  zachować dobre myśli o sobie. Grać następną akcję tak, jakby była nowym otwarciem meczu, koncentrować się na tym, co jest do zrobienia i co mogę na tę chwilę, bo, tamtej już nie zmienię. Wyciągnąć potem lekcje na przyszłość. Takie podejście przenosi się też oczywiście na szkołę i życie. 

A jak uczyć tego dziecko? W rozmowie i przede wszystkim własnym przykładem, bo dzieci uczą się przez naśladownictwo.  
  • Odczarujmy odrobinę niedościgniony wzór idola sportowego pokazując, że nawet jemu przydarzają się słabsze chwile. A droga, którą przeszedł do miejsca, gdzie jest, nie była tak prosta i szybka. 
  • Pytajmy o konkrety. Zastanów się z dzieckiem, jak np. wygląda dzień i trening takiego idola. To pokaże dziecku, że musi wkładać w sport systematyczny wysiłek. Czego mogę się od niego uczyć, co mogę robić lepiej? 
  • Pokazuj dziecku, że też w życiu czasem zrobisz coś nieidealnie, ale patrzysz w przyszłość, jak zrobić to lepiej następnym razem. Jedna przesolona zupa nie oznacza, że mama w ogóle jest kiepską kucharką. 
  • Przypomnij taki mecz, w którym potrafiło po błędzie zagrać super akcję i zapytaj, co mu wtedy pomogło.
  • Okaż wsparcie w trakcie meczu, kiedy złości się, że nie wyszło tak idealnie. Powiedz, że czekasz na dalszą grę, bo wiesz, że może pokazać jeszcze coś dobrego w tym meczu. 
  • Ważne jest też wsparcie kolegów z drużyny i trenera. Kiedy zachęcają do gry. Po błędzie warto dać konkretna krótką wskazówkę zawodnikowi – jedno zadanie na boisku, które sprawi, że będzie lepiej. 

Sandra Kalinowska - Psycholog sportu
Opublikowano w: Porady fachowców

Czytaj także

Powrót do szkoły - jak pogodzić lekcje i treningi

Powrót do szkoły w kontekście godzenia lekcji i treningów to temat, który pojawi się podczas cyklu "Mistrz w każdym dziecku", organizowanego przez Sandrę Kalinowską - psychologa sportu z Top Wyszkoleni już od września.

Sposób na aktywny wypoczynek dla leniwych

Aktywność fizyczna jest ważna dla zdrowia i dla utrzymania ciała w dobrej kondycji przez długie lata – ten truizm znają wszyscy, a mimo to regularnie sport uprawia tylko połowa Polaków. Sport kojarzy nam się z ogromnym wysiłkiem i często zniechęca nas samo to, że nie mamy wystarczająco dobrej kondycji, by z tym wysiłkiem się zmierzyć. A przecież wiele dyscyplin możemy uprawiać rekreacyjnie, jak choćby tenis.

Narciarstwo bez tajemnic. Kiedy zacząć?

Narciarstwo to nie tylko sport, ale i sposób życia, dlatego warto zachęcić dzieci do takiej formy spędzania wolnego czasu. Oprócz oczywistej zalety, jaką jest aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu, narciarstwo to również możliwość spotkania wspaniałych ludzi i poznania pięknych zakątków świata.

Choroba Haglunda – czy konieczne jest całkowite unikanie wysiłku?

Choroba Haglunda zalicza się do grupy jałowych martwic kości. Charakterystycznym objawem tej dolegliwości jest silny pulsacyjny i narastający ból tylnej powierzchni pięty. Utrudnia to choremu swobodne poruszanie się, ponieważ oparcie pięty o podłoże wywołuje bardzo silny ból. Wynika to z połączenia zmian w układzie kostnym i zaburzeń w obrębie tkanek miękkich. Patologia ta dotyczy najczęściej dzieci w okresie, kiedy wzrost kostny nie został jeszcze zakończony oraz u osób aktywnych fizycznie.

Na koń, czyli przygoda z jeździectwem. Początki

„Koń, jaki jest, każdy widzi” – to stwierdzenie przeczytać można było już w połowie osiemnastego wieku w pierwszej polskiej encyklopedii. A z poniższego tekstu dowiemy się, kiedy dziecko powinno zacząć swoją przygodę z końmi, na co rodzic musi zwrócić uwagę i co sprawia, że konie są dobrymi terapeutami.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.