konkurs link

newsletter

  • 21.1.2022, Imieniny obchodzą: Agnieszka, Inez, Jarosław
 
 

Miłość od pierwszego treningu. Jak wspierać i motywować małego sportowca?

Miłość od pierwszego treningu. Jak wspierać i motywować małego sportowca?
Wielu rodziców błędnie wierzy, że dzieci urzeczywistnią ich marzenia o sportowym podium, przyniosą podziw i sławę. Tymczasem, zachęcając dziecko do trenowania, warto zapomnieć o jakiejkolwiek  presji i skupić się na pielęgnowaniu ogólnej sympatii do sportu i sportowych wyzwań. Dziecko samo podejmie decyzję, o tym, które treningi są dla niego źródłem największej przyjemności. Wówczas rola rodziców będzie sprowadzać się do tego, by mądrze motywować, cieszyć się z osiągniętych sukcesów i wspierać w trakcie trudnego czasu, gdy pojawia się kontuzja. 
Najlepsza inwestycja
Ludzie sportu uważają, że do około dwunastego roku życia dziecka, które uczęszcza na treningi, nie powinno się w ogóle mówić o wyniku. W wielu klubach, dopóki dziecko nie osiągnie wieku nastoletniego, nie używa się nawet określenia: „zawodnik”. To nie wynik jest ważny w tym okresie, ale radość z trenowania i zapał do ćwiczeń fizycznych, a rodzice powinni zwracać największą uwagę tylko na te dwa aspekty. Ważne, by dziecko niecierpliwie czekało na trening i złościło się, kiedy następuje przerwa międzysezonowa. Jeśli jest inaczej, należy poszukać przyczyn, a nawet zastanowić się, czy celowe uprawianie jakiejś dyscypliny sportu to najlepsze zajęcie dla naszej pociechy. Rodzice powinni cieszyć się, kiedy ich dziecko wybiera trening zamiast oglądania telewizji lub gier komputerowych. Wówczas mogą być pewni, że im dłużej trwa kontakt z aktywnością fizyczną, tym lepszy wpływ sportu na osobowość dziecka. To ważne, ponieważ  sport kształtuje charakter, a dzieci, które mają z nim kontakt, są bardziej wytrwałe w dążeniu do celu, stają się bardziej pracowite, uczciwe, zdyscyplinowane i odważne. Takie cechy z pewnością zaprocentują w dorosłym życiu, a dziecko zwiększy szanse na to, że będzie prowadzić zdrowy i aktywny tryb życia do późnej starości. Jeśli z małego sportowca wyrośnie poważny zawodnik - to świetnie, ale traktujmy to jak dodatkowy bonus, bo niezależnie, jaką drogę wybierze w przyszłości, to czas poświęcony na treningi i tak okaże się wspaniałą inwestycją. 
 
Rodzicu! Świeć przykładem!
Nie ma lepszej motywacji dla dziecka, niż ta, która płynie z zachowania rodziców. Dzieci uczą się najwięcej przez obserwację i dotyczy to każdej dziedziny życia. Jeśli rodzice są aktywni, regularnie ćwiczą, starają się razem z dzieckiem spędzać czas sportowo, to maluch nie potrzebuje dodatkowej motywacji, aby zacząć się ruszać. Bardzo prawdopodobne, że sam upatrzy sobie dyscyplinę, którą chciałby trenować i poprosi rodziców, aby zapisali go na treningi. Najlepszą motywacją dla potomka będzie pokazanie mu, jak bardzo jest się dumnym, że zamiast siedzieć przed telewizorem czy komputerem, woli zmagania na sportowych arenach. To ważne, nawet jeśli od razu widać, że pociecha odstaje poziomem sportowym od kolegów z drużyny. Poza tym pamiętajmy o obowiązkach związanych z treningiem, takich jak: przygotowanie czystego stroju, kupno butów przeznaczonych do danej dyscypliny, transport na miejsce, pomoc w opanowaniu oficjalnych przepisów i pokazanie, jaką radość sprawia trenowanie i kontakt ze sportem. Przez takie proste gesty dziecko będzie czuło, że to, co robi, podoba się rodzicom i tym chętniej pobiegnie na trening.
 
Minimum stresu, maximum zabawy
Dla dziecka trenowanie powinno być jedynie świetną zabawą i o ten aspekt rodzice powinni zadbać najbardziej. Nie ma recepty na wychowanie zawodowego sportowca, ponieważ sukces w sporcie zależy od bardzo wielu czynników i nie na wszystkie można mieć wpływ. W Chinach jest cały system szkół sportowych, gdzie miliony dzieci są poddawane takiemu samemu, katorżniczemu treningowi i innym zabiegom psychologicznym, a jak wiadomo, karierę robią nieliczni. Natomiast wywieranie na dziecko presji wygranej i traktowanie treningów, jako jego obowiązku, to idealna recepta na zniechęcenie dziecka do sportu. Mali ludzie odczuwają stres i naciski o wiele silniej niż dorośli. Niektóre neutralne komunikaty, które słyszy pociecha, jak np.: ,,Syn będzie sławnym piłkarzem” albo ,,My nie mieliśmy takiej szansy, ale córka…” itp. mogą być odbierane przez dziecko jako ogromne oczekiwania kierowane w jego stronę i dziecko będzie przerażone wizją porażki i zawodu. Taki stres jest dla dziecka bardzo przytłaczający, przez co zamiłowanie do sportu może się przerodzić w niechęć, a nawet nienawiść. Wówczas możemy się spodziewać, że przy najbliższej okazji zechce porzucić treningi, a w dalszej perspektywie sport w ogóle nie pojawi się w kręgu jego zainteresowań.
 
Chęci na medal
Należy jednak pamiętać, że nawet w zabawach dzieci lubią wyzwania, dlatego dobrze jest czasem poddać malucha jakimś specjalnym próbom. Taką próbą może być na przykład udział w zawodach, nawet tych bardzo amatorskich, gdzie mały sportowiec pozna jednak smak rywalizacji. Można też samemu spróbować zmierzyć się z dzieckiem albo urządzić ,,sportową niedzielę”, podczas której zostaną rozegrane rodzinne zawody. Dziecku należy wyznaczać jakieś cele i nagradzać je za każdym razem, kiedy mu się uda je osiągnąć. Nie powinny być to jednak cele wynikowe, określające, np.: zajęcie konkretnego miejsca na zawodach, czy wygranie meczu, tylko raczej cele oparte na wykonaniu określonego zadania, np.: krycie jakiegoś zawodnika, przebiegnięcie dystansu w równym tempie, zagrywka w określoną strefę boiska itp. Małych sportowców powinno się nagradzać już za sam udział w zawodach, za odwagę w rywalizacji i grę fair play, niezależnie od miejsca, jakie zajmują – wygrywa każdy, kto się postara i da z siebie wszystko. Jeśli dziecko będzie kontynuowało treningi jako nastolatek, to zdąży poznać smak zwycięstwa i przegranej. W późniejszym wieku będzie do tego odpowiednio przygotowane psychicznie, więc nawet sromotna porażka nie powinna wpłynąć na jego stosunek do dalszych treningów. 
 
Przerwa? Trenuj kreatywność
O motywacji rodzice powinni pamiętać również wtedy, kiedy dziecko z jakiegoś powodu (choroba, kontuzja) nie może trenować. Dobrze jest zorganizować mu czas w ciekawy sposób, tak aby się zanadto nie rozleniwiło i przyjemnie spędziło ten przymusowy odpoczynek. Spróbuj skierować dziecko na inne aktywności i pokazać, że ten czas może świetnie wykorzystać, np.: na czytanie książek czy komiksów, oglądanie meczów ulubionej drużyny, wyszukiwanie nowego stroju do ćwiczeń, a jeśli może wychodzić z domu, to zaplanujcie wyjście do kina, do zoo, na mecz czy w jakieś inne ciekawe miejsce. W miarę możliwości zawieź dziecko czasem na trening, aby zobaczyło, co koledzy aktualnie robią, w ten sposób będzie miało łatwiejszy powrót i nie straci kontaktu z rówieśnikami. Aby podtrzymać kontakt dziecka z kolegami z drużyny,  możesz nawet przygotować jakieś małe, domowe przyjęcie. To będzie również dobry czas na spróbowanie innego typu rywalizacji, dlatego postaraj się nauczyć dziecko gry w szachy, kupcie nową grę planszową, bierki, puzzle itp. Wspólna gra zacieśni więź między wami i sprawi, że dziecko nie zapomni, czym jest dreszczyk rywalizacji - takie gry uczą cierpliwości, logicznego myślenia i wspaniale poprawiają koncentrację uwagi. 
 
Ewelina Osmenda - Psycholog sportu z Poradni Zdrowia Psychicznego Medsolver, absolwentka krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego na kierunku wychowanie fizyczne i psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie ukończyła specjalizację z psychologii sportu. Obecnie w trakcie studiów doktoranckich w Zakładzie Psychologii na AWF w Krakowie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół psychologicznych i sytuacyjnych przyczyn przegranej w sporcie. Członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Stale podnosi swoje kwalifikacje uczestnicząc w licznych konferencjach i warsztatach z zakresu psychologii sportu. Aktualnie realizuje Program Ustawicznego Kształcenia Psychologów Olimpijskich.
 
Opublikowano w: Porady fachowców

Czytaj także

Etapy rozwoju a aktywność fizyczna

W życiu człowieka wyodrębnia się kilka okresów – etapów rozwojowych. Możemy je podzielić na okres prenatalny (od poczęcia do narodzin) oraz okres postnatalny (od narodzin do śmierci), w skład którego wchodzą: okres noworodkowy, niemowlęcy, poniemowlęcy, przedszkolny, szkolny, dojrzewania, młodzieńczy, dojrzały i starości. Każdy z nich, a w szczególności te pierwsze, pełnią ważną rolę i są charakterystyczne dla siebie pod względem procesów,  jakie zachodzą w naszym ciele oraz zmian w sferze psychofizycznej.

Ruch – potrzeba rozwojowa przedszkolaka

Jedną spośród wielu istotnych potrzeb rozwojowych wychowanków przedszkoli w okresie wzrastania i procesie rozwoju jest ruch. Potrzeba ta u dzieci 4-6-letnich jest naprawdę ogromna. Dziecko w tym wieku wręcz domaga się ruchu, występuje u niego zjawisko tak zwanego „głodu ruchowego” – charakteryzującego się nieustanną niecierpliwością, nadmierną ruchliwością, chęcią do ciągłego poruszania się, biegania, skakania, wspinania i zabawy. Ruch w tym wieku jest naturalną i niezbędną formą oddziaływania na dziecko, aby każdy maluch mógł się prawidłowo i zdrowo rozwijać.

Hulajnoga dla najmłodszych - 1,5 – 3-latków

Hulajnogi dla najmłodszych wyposażone są zwykle w 3 kółka i dzielą się na konstrukcje klasyczne, gdzie pojedyncze przednie kółko przymocowane jest do widelca zwieńczonego tradycyjnie skrętną kierownicą, z tyłu zaś mają dwa kółka dla stabilizacji hulajnogi oraz takie, które posiadają dwa kółka z przodu, a jedno z tyłu.

Psycholog sportu w szkole sportowej – kaprys czy konieczność?

Poziom w sporcie wyczynowym jest bardzo wyrównany, a wyniki coraz bardziej „wyśrubowane”, coraz częściej to czynnik psychiczny decyduje o zdobyciu medalu. Współpraca kadry olimpijskiej z psychologami nikogo nie dziwi, jak jednak wygląda sytuacja na niższym szczeblu? Czy takie wsparcie w ogóle jest potrzebne? Docierają do nas głosy, że dla dzieci sport to powinna być czysta zabawa i przyjemność – czy psycholog sportu w tym pomaga czy przeszkadza?

Dlaczego warto nauczyć dziecko pływać

Nie ma chyba dzieci, które nie lubią zabaw w wodzie, dlatego warto do tygodniowego grafiku przemycić chociaż jedną godzinę na basenie. Zyskamy wówczas pewność że nasza pociecha będzie bezpieczna nie tylko podczas wodnych zabaw, ale że dostanie przy okazji sporą dawkę dobra dla swojego organizmu. A co najważniejsze, każde dziecko odda się tej godzinie z wielką przyjemnością. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.