konkurs link

newsletter

  • 18.9.2020, Imieniny obchodzą: Irena, Stanisław, Józef
 
 

Plecak sportowy Marbo na rower, jogging, basen i siłownię - test

Plecak sportowy Marbo Plecak sportowy Marbo fot. Marbo

Bieganie, a nawet jazda na rowerze z plecakiem na plecach zawsze kojarzyły mi się z męczarnią, dlatego też unikałam tego jak ognia. Jednak kiedy otrzymaliśmy do testowania plecak sportowy polskiej firmy Marbo, okazało się, że nie jest to wielki problem. A jak zrobi się ciepło i zwiększymy pokonywane dystanse, zaczniemy korzystać z bardzo przydatnej opcji, jaką jest możliwość umieszczenia w plecaku bukłaka z wodą i popijanie podczas wysiłku.

Póki co testowaliśmy plecak podczas jazdy na rolkach i biegania. Dzięki niewielkim rozmiarom i systemowi mocowań świetnie dopasowuje się do ciała, przez co staje się nieomal nieodczuwalny - jeśli oczywiście nie wypakujemy go po brzegi. Miejsca, choć to tylko 10 litrów pojemności, jest całkiem sporo - komora główna z dużą kieszenią na bukłak (do 2 l), dwie zewnętrzne kieszenie zamykane na suwak, siateczkowa kieszeń na kask - pomieszczą dużo rzeczy.
 

Plecak Marbo


Nim wybierzemy się z plecakiem na przejażdżkę czy bieg, trzeba starannie wyregulować ramiączka, pas piersiowy i pas biodrowy. Przyda się trochę cierpliwości, gdyż nie jest to łatwe zadanie - plastikowe elementy dość ciężko przesuwają się po paskach. Jednak jak to zrobimy, wygoda użytkowania wynagrodzi trudy regulacji. Plecak świetnie przylega do pleców, a dzięki temu, że tylna część jest usztywniona, nic nie wbija się w kręgosłup; wykonane z oddychającej siatki, szerokie szelki nie wrzynają się w ramiona.
 

Plecak Marbo


Już wcześniej mieliśmy okazję przekonać się, że produkty polskiej firmy Marbo (testowaliśmy pokrowiec na narty i torbę sportową) spełniają nasze oczekiwania. Wysoka jakość materiałów, a także wykonania, do tego nowoczesny design i przystępna cena sprawiają, że chętnie zaopatrzymy się w kolejne torby i plecaki.

Zalety
Jakość materiału i wykonania
System mocowania (ramiączka i pasy)
Usztywniane "plecy"
Uniwersalność
Wygląd
Cena

Wady
Regulacja pasków sprawia spore kłopoty

Testerzy: Ewa i Łukasz
Tekst Ewa Świerżewska
Fot. Ewa i Łukasz Świerżewscy

Plecak sportowy na rower, jogging, basen lub siłownię z miejscem na kask
Linia: MARBO RIDE
prod. Marbo
Wysokość: 43 cm
Szerokość: 30 cm
Długość: 15 cm
Ilość komór: 1
Ilość kieszeni: 2 zew., 1 wew.
Waga: 0,6 kg
Pojemność: 10 l
Materiał: CORDURA 500, nylon D420
cena: 93,99
Dostępne w kilku kolorach
Plecak kupisz TUTAJ

Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Coverover – rewolucja w okrywaniu dzieci w fotelikach i wózkach

Jesteś aktywnym rodzicem i spędzasz wiele czasu razem ze swoim małym dzieckiem na spacerach i przejażdżkach rowerowych? Malec wyrzuca kocyk z wózka mimo wiatru i chłodu? A może zasypia w foteliku rowerowym i marznie podczas jazdy? Mamy dla ciebie rozwiązanie tych problemów.

Przyczepki Croozer Kid for 1/Croozer Kid for 2 - Test

Croozer Kid (w wersji jedno- i dwuosobowej) to zdecydowanie najpopularniejsza markowa przyczepka rowerowa na polskim rynku. Dla naszych klientów nadal jest to pierwszy wybór, gdy planują rowerową wycieczkę, bądź chcą przetestować sprzęt przed zakupem. Croozery najczęściej można też spotkać na ścieżkach rowerowych, dlatego warto przyjrzeć się dokładniej temu właśnie wózkowi, by pokazać jego mocne strony i pewne braki.

Drewniany rowerek biegowy Tuptup - test

Nasza przygoda z rowerkiem biegowym zaczęła się w odwrotnej kolejności, niż to zazwyczaj jest. Najpierw kupiliśmy dla synka rowerek na czterech kółkach, a dopiero po roku, w następnym sezonie, rowerek biegowy. Rowerek na czterech kółkach u nas się po prostu nie sprawdził. 

Kask TSG Gravity Graphic Spooky Castle – Test

Od kiedy zainicjowaliśmy i prowadzimy Akcję społeczną „Bez kasku nie jadę!”, jeszcze większą uwagę przywiązujemy do bezpieczeństwa dzieci (również własnych) podczas uprawiania sportu. Dlatego nie trzeba nas było namawiać do testowania kasku TSG Gravity Graphic Spooky Castle.

Akcesoria do pływania Move Team Otylia i inne - test

Wyprawa na basen kojarzyła mi się zawsze z kilkoma rzeczami - zapachem chloru, przeciekającymi okularkami i czepkiem, którego założenie i zdjęcie sprawiało ból i dyskomfort. I choć coraz więcej obiektów rezygnuje z obowiązku pływania w czepku, przy częstym korzystaniu czy nieco dłuższych włosach, jest to całkiem przydatny sprzęt. A okularki - bez nich nie wchodzę do wody. Dlatego z zainteresowaniem przyjęliśmy propozycję przetestowania sprzętu do pływania z linii Move Team Otylia, a także kilku innych elementów, produkowanych przez firmę Vision One.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.