konkurs link

newsletter

  • 25.2.2020, Imieniny obchodzą: Wiktor, Cezary, Zygfryd
 
 

Overmax ActiveCam01 – kamerka sportowa – test

Kamerka ActivrCam01 Kamerka ActivrCam01 fot. Ewa Świerżewska
Zabieraliśmy się do tego tekstu trochę jak pies do jeża, gdyż trudno nam było wyobrazić sobie, że coś będziemy wozić ze sobą na kasku podczas uprawiania sportu. No i nie bardzo wiedzieliśmy, co zrobimy z materiałem, który uda się nam nakręcić (bo zwyczajnie nie umieliśmy go zmontować) – a przecież test kamerki sportowej bez filmu to żaden test. 
Naładowaliśmy zatem sprzęt (przez komputer, przy użyciu załączonego kabelka) i zaopatrzyliśmy się w kartę Micro SD, której producent nie dostarcza wraz ze sprzętem. Wszystko było gotowe do użycia, tylko jakoś motywacji brakowało.
 
Zmobilizowały nas dzieci, które nie przestawały oglądać miniaturowego urządzenia i dopytywać, kiedy coś nakręcimy. Jako że młodsza córka zadeklarowała, iż może wozić kamerkę na kasku, nie pozostało nam nic innego, jak ją tam umieścić. Okazało się, że nie jest to takie proste, gdyż w opakowaniu nie znaleźliśmy instrukcji montażu (instrukcja obsługi jest, po polsku, bardzo szczegółowa i klarowna). Z dwóch elementów mocowania wybraliśmy ten, który wydawał się nam najbardziej odpowiedni, a potem kombinowaliśmy, jak to zrobić, by urządzenie trzymało się stabilnie na kasku. Dopiero mocne zawiązanie poprzeplatanych przez otwory wentylacyjne pasków pozwoliło na dobre przytwierdzenie kamerki do podłoża. 
 
ActiveCam01

Tak przygotowani wyruszyliśmy na rolkach na podbój osiedla. Nie mieliśmy pewności, czy kamerka skierowana jest na odpowiednią wysokość, gdyż nie ma możliwości podglądu, ale zakładaliśmy, że coś na pewno uda się sfilmować. Mała operatorka sprzętu z zapałem jeździła za pozostałymi rolkarzami, z głową skierowaną w ich stronę.
 
ActiveCam01

Przez ponad 20 minut nagrywała skoki i inne ewolucje, a także zwykłą jazdę po osiedlowych uliczkach. Gdy przesiedliśmy się na rowery, zostało nam jeszcze 17 minut na karcie, postanowiliśmy więc wykorzystać je do dalszych eksperymentów. Jako że z takim trudem przymocowaliśmy kamerę do kasku, nie przenosiliśmy jej na rowerowy widelec, gdzie można ją umieścić w drugim uchwycie z zestawu. I tym razem ustawiliśmy wysokość „na oko” i ruszyliśmy w drogę. Gdy zapełniliśmy kartę, kamerka sama się wyłączyła.
 
ActiveCam01
 
Zanim zgraliśmy materiał do komputera, próbowaliśmy obejrzeć go na telewizorze, wykorzystując kabelki z zestawu, jednak z miernym efektem. Na szczęście okazało się, że to nie film nagrał się czarnobiały, tylko telewizor tak odtwarzał. Po zgraniu całego materiału na dysk komputera (ok. 7 GB) okazało się, że nie dość, iż film jest kolorowy, to na dodatek słychać na nim komentarze osoby, która wiozła kamerkę na kasku (tego się nie spodziewaliśmy, gdyż urządzenie cały czas pozostawało w wodoszczelnym plastikowym etui). Po przejrzeniu niespełna 40 minut nagrania wiedziałam, że na pewno uda się przygotować kilkuminutowy filmik. Dzieliła mnie jednak od tego dość długa droga, gdyż musiałam opanować podstawowe funkcje prostego programu do obróbki filmów – wybrałam Windows Movie Maker. Na szczęście zajęło mi to może 15 minut, po których mogłam przystąpić do montażu.
 
Okazało się, że za każdym razem, gdy włącza się kamerkę, tworzy się nowy folder, a w nim kilkadziesiąt plików – każdy od kilku sekund do minuty – przyznam, że nie mam pojęcia, wg jakiego schematu odbywa się podział materiału, ale jest to wygodne, gdyż krótkie fragmenty przegląda się szybko i od razu można je albo zakwalifikować do filmu, albo odrzucić. Po kilku godzinach pracy (jak dojdę do wprawy, będzie szybciej) powstały nieco ponad 3 minuty filmu. Jak na debiut – operatorski i montażowy – jestem zadowolona z efektów. 


 
Na filmie widać, nad czym musimy jeszcze popracować – lepsze dostosowanie nachylenia kamery, odpowiednie odległości filmowanego od filmującego, mniej gwałtownych ruchów i pochylania głowy. Podczas kolejnych produkcji na pewno uwzględnimy te doświadczenia i efekty będą jeszcze lepsze.
 
Do tej pory nie mogę się nadziwić, że tak niepozorne urządzenie, które spokojnie zmieści się w małej kieszonce, jest w stanie nagrywać obraz i dźwięk. Po włożeniu do plastikowego, solidnego etui wodoszczelnego kamerka nabiera trochę bardziej poważnego charakteru i wagi, choć nadal pozostaje na tyle lekka, że wożenie jej na kasku jest nieodczuwalne.
 
ActiveCam01

Jest bardzo prosta w obsłudze, gdyż posiada jedynie 3 przyciski (włącznik, przełączanie trybów i spust migawki), wejście na kartę i wejście, do którego podłączamy kabel umożliwiający ładowanie, a także zgrywanie materiału do komputera. Baterii wystarczyło nam na ok. godziny, co może nie jest imponującym wynikiem, ale i tak wcześniej musieliśmy podłączyć kamerkę do komputera, by przenieść pliki i zwolnić miejsce na karcie. 
 
Jak na niedrogi, łatwy w obsłudze sprzęt, kamerka sportowa ActiveCam01 firmy Overmax zasługuje na uwagę. Świetnie sprawdzi się podczas pierwszej przygody z filmowaniem sportowych aktywności rodzinnych, także w rękach (lub na głowach) dzieci. Jako że odtworzenie nagranego materiału jest bardzo proste (czy to na komputerze, czy też na telewizorze) i nie wymaga żadnego specjalnego oprogramowania, na początek warto poeksperymentować z ustawieniem nachylenia, tak by w polu widzenia kamery mieściło się to, co nas interesuje, a potem przystąpić do uwieczniania sportowych chwil.
 
Zalety
Rozmiar
Waga
Cena
Łatwość obsługi

Wady
Brak instrukcji montowania
Niewielki wybór elementów do montażu
Brak w zestawie karty Micro SD
Jakość nagrań adekwatna do ceny

Tekst i fot. Ewa Świerżewska
Testerka: Ada Świerżewska

ActiveCam01
prod. Overmax
testowana - w kolorze żółtym (dostępna również czerwona)
Specyfikacja
720p HD 30fps / VGA
Obsługa kart microSD do 32GB
Funkcja aparatu : 3M
Wbudowany mikrofon
Wyjście wideo
Kąt widzenia 90°
Kompaktowe rozmiary
Wodo odporne etui
Akcesoria do montażu
cena: 199,00

Kamerkę ActiveCam01 kupisz tutaj
Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Fotelik rowerowy Polisport Bilby RS FFS - TEST

Nadszedł upragniony czas, kiedy z moim synkiem Jakubem mogłam wybrać się na rower. Lato, ładna pogoda, ciepłe wieczory zachęcały do spędzania aktywnie czasu na świeżym powietrzu. Jako że mój synek ma 20 miesięcy i sam jeszcze nie jeździ na rowerku, stanęliśmy przed koniecznością zakupu fotelika rowerowego, by móc wspólnie podróżować na dwóch kółkach. I tutaj pojawił się dylemat, jaki fotelik wybrać. Syn jest duży, w wieku 20 miesięcy wzrostem i wagą przypomina trzylatka, bałam się więc, że nie wszystkie foteliki będą dla niego odpowiednie.

Zestaw sztućców GSI OUTDOORS DESTINATION KITCHEN SET 24 - test

Przynajmniej raz w roku staramy się zamknąć za sobą drzwi domu i choć na dwa tygodnie zmienić tryb życia - z pracowo-miejskiego na wakacyjno-podróżniczy. Od kilku lat scenariusz jest podobny -  całą rodziną wyruszamy na wyprawę rowerową do jednego (lub kilku) europejskich państw. Na rowerach przemierzamy setki (a w tym roku ponad tysiąc) kilometrów, wioząc cały dobytek ze sobą. Śpimy w namiocie, gotujemy na butli gazowej, jemy często siedząc na ziemi, bo nie na wszystkich kempingach znaleźć można stoły i ławki. Pakując się na wyprawę, musimy racjonalnie wybierać rzeczy do zabrania. Dlatego z wielką radością przystąpiliśmy w tym roku do testowania zestawu sztućców GSI Outdoors Destination Kitchen Set 24.

Wygoda dla całej rodziny – Miejska kolekcja BLVD marki KEEN

Jak dobrze przygotować się na sezon jesienno-zimowy, by móc czerpać z niego jak najwięcej radości? Na to pytanie odpowiedź doskonale znają eksperci marki KEEN, którzy w tym roku zadbali o jeszcze szerszą ofertę unikalnych, stylowych i niezwykle praktycznych butów dla całej rodziny. Dzięki nim będziemy mogli bez ograniczeń cieszyć się zabawą na świeżym powietrzu, bez względu na pogodę.

Polar M400 – kumpel sportowca - test

Dotychczas używałem zaawansowanego komputera sportowego, który fantastycznie sprawdza się w czasie treningów i zawodów. Na co dzień jest jednak co najmniej niewygodny. Z Polarem M400 jest inaczej. Świetnie spisuje się na treningu, na większości zawodów, w codziennym użytkowaniu i… w nocy.

Kurtka puchowa Regatta wmns summitsphere - test

Poprzednią zimę przechodziłam w ocieplanym softshellu firmy Regatta i puchowej kamizelce na wierzch przy większych mrozach. Tej zimy postanowiłam sprawdzić, czy nie lepszym, pojedynczym rozwiązaniem, będzie kurtka puchowa Regatta wmns summitsphere w jaskrawo żółtym kolorze.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.