konkurs link

newsletter

  • 10.8.2020, Imieniny obchodzą: Borys, Bogdan, Wawrzyniec
 
 

Nakładki na kaski narciarskie od mamidadi.pl - test

Nakładka na kask Super Panda Nakładka na kask Super Panda mamidadi.pl

Kaski narciarskie, jeszcze dekadę temu rzadkość na stokach, dziś są już powszechne, szczególnie u dzieci. Choć regulacje prawne nie są jasne w tej materii, to rodzice, w trosce o bezpieczeństwo najmłodszych, kaski kupują lub wypożyczają. Jedne dzieci z przyjemnością je zakładają, innym sprawia to pewne problemy. I jednym, i drugim, z całą pewnością przypadną do gustu oryginalne nakładki, wykonane ręcznie przez mamidadi.pl.

Nasze narciarki miały już wcześniej doświadczenie z nakładkami na kask - w poprzednich latach śmigały jako kaktus i diabeł. Jednak wbrew pozorom dziecięce głowy rosną całkiem szybko, no i przy wymianie kasków nakładki zostały na starych. 

Dlatego obie z entuzjazmem zareagowały na informację, że będziemy testować nowe nakładki. Same wybrały modele - młodsza - Super Pandę, starsza - Łosia Bruna.
 

nakładki na kask mamidadi.pl


Nadesłane przez mamidadi.pl nakładki od razu przypadły nam do gustu - miękki, przyjemny materiał, zabawny wygląd. Problem pojawił się, gdy próbowałam umieścić łosia i pandę tam, gdzie ich miejsce. Okazało się, że nie do końca pasują do naszych kasków. Na szczęście szybko udało mi się znaleźć rozwiązanie. Nacięłam specjalnym nożykiem szew powyżej czarnej gumki (przeznaczonej do trzymania pasków, jak sądzę), a potem obszyłam, by się dalej nie pruł. W ten sposób powstał otwór, przez który swobodnie przełożyłam paski mocujące kask pod brodą. To w zasadzie jedyne niedociągnięcie, na jakie napotkaliśmy podczas tygodniowego wyjazdu.

Nakładki na kaski mamidadi.pl

Nakładki na kaski mamidadi.pl


Poza tym nakładki spisały się na piątkę. Nie dość, że bez problemu mogliśmy dostrzec nasze dzieci na stoku, to jeszcze od czasu do czasu ktoś podjeżdżał do nich, by powiedzieć, że mają najfajniejsze kaski (co oczywiście napawało je dumą).
 

nakładki na kask mamidadi.pl
 

Nakładki dobrze zniosły duże mrozy (-19 stopni), gwałtowne opady śniegu czy marznący deszcz. Po wysuszeniu zachowały kształt i wielkość, co nie do końca było dla mnie pewne.

ZALETY
Ciekawe wzory
Dobre wykonanie
Produkt polski

WADY
Brak otworów na paski
 

Nakładki na kask mamidadi.pl
cena: 79,00 (na stronie rabaty)
prod. mamidadi.pl

Nakładki kupisz tutaj

Tekst i fot. Ewa Świerżewska
 

 
Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Opaski Fajny Dzieciak – test

Dzieci mają to do siebie, że ciężko im ustać w jednym miejscu, a że przemieszczają się z prędkością światła, nietrudno stracić je z oczu. Gdy dzieje się to w domu, nie ma problemu. Gorzej, jeśli maluch zapodzieje się w tłumie podczas koncertu, imprezy sportowej czy np. w sklepie.

Bidony Polisport - Test

Rodzinna wyprawa rowerowa to świetna okazja do testowania różnego rodzaju sprzętu i wyposażenia. Załoga portalu SportowaRodzina.pl, w składzie dwoje rodziców i dwoje dzieci, w ciągu 14 dni pokonała 738 km, przemierzając Szlak Pięciu Rzek w Bawarii oraz okrążając Jezioro Bodeńskie, wyposażona w bidony przekazane przez firmę Leader, dystrybutora marki Polisport. Taki dystans w wysokich temepraturach pozwolił nam na dogłębne przetestowanie sprzętu.

Kask TSG Gravity Graphic Spooky Castle – Test

Od kiedy zainicjowaliśmy i prowadzimy Akcję społeczną „Bez kasku nie jadę!”, jeszcze większą uwagę przywiązujemy do bezpieczeństwa dzieci (również własnych) podczas uprawiania sportu. Dlatego nie trzeba nas było namawiać do testowania kasku TSG Gravity Graphic Spooky Castle.

Wygoda dla całej rodziny – Miejska kolekcja BLVD marki KEEN

Jak dobrze przygotować się na sezon jesienno-zimowy, by móc czerpać z niego jak najwięcej radości? Na to pytanie odpowiedź doskonale znają eksperci marki KEEN, którzy w tym roku zadbali o jeszcze szerszą ofertę unikalnych, stylowych i niezwykle praktycznych butów dla całej rodziny. Dzięki nim będziemy mogli bez ograniczeń cieszyć się zabawą na świeżym powietrzu, bez względu na pogodę.

Buty do biegania NIKE FREE FLYKNIT 4.0 – test

Kiedy zaczynałam biegać, zaopatrzyłam się w pierwsze lepsze buty biegowe, żeby sprawdzić, czy mi się spodoba i czy wytrwam. I choć zawsze powtarzałam, że biegania nie znoszę, a na sam dźwięk tego słowa przed oczami stawał mi obrazek ze szkoły podstawowej, kiedy to pędzę na łeb, na szyję, by przybiec na metę ostatnia, ledwo przytomna – okazało się, że jednak z tego nielubienia wyrosłam (co nie znaczy, że nie wolę np. jazdy na rowerze). Po jakimś czasie przyszedł moment na zmianę butów, nadal jednak nie inwestowałam. Dlatego z taką ekscytacją podeszłam do testowania butów NIKE FREE FLYKNIT 4.0 – bo to tak, jakbym się przesiadła z małego fiata do luksusowego wozu.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.