konkurs link

newsletter

  • 2.6.2020, Imieniny obchodzą: Marianna, Marzena, Erazm
 
 

Kajakiem po Rawce

Spływ rzeką Rawką Spływ rzeką Rawką fot. Ewa Świerżewska

Niedaleko Warszawy, między Skierniewicami a Żyrardowem, można zaznać niemal górskiej przygody kajakowej. Rawka to jedna z najciekawszych rzek nizinnych w Polsce, na której znajdują się i odcinki dla doświadczonych kajakarzy, i dla rodzin z małymi dziećmi.

Podczas jednego z długich weekendów, który spędzaliśmy w agroturystyce Smolarnia w sercu Puszczy Bolimowskiej, gospodarz dość niespodziewanie zaproponował nam wycieczkę kajakową po Rawce. Nie byliśmy doświadczonymi kajakarzami, do tego wyruszyć mieliśmy z dwójką małych dzieci, ale podjęliśmy rękawicę. Było rewelacyjnie.

Wymagająca rzeka
Rawka to naprawdę piękna i zaskakująco ciekawa rzeka. Niezwykle intensywnie meandruje, nurt jest  wartki, miejscami wręcz porównywalny do rzek górskich. Niemal cała rzeka znajduje się na terenach chronionych, niezwykle ciekawy odcinek , cały nadający się do turystyki kajakowej, zlokalizowany jest na terenie Puszczy Bolimowskiej. Od Dolecka do Bolimowa można organizować zarówno kilkudniowe wyprawy kajakowe, jak i krótkie, kilkugodzinne wycieczki.
 

Spływ rzeką Rawką


Rawka nie jest rzeką łatwą. Niczym zaskakującym są na niej przenoski, zwalone drzewa, cofki i progi. Miejscami bardzo płytka, miejscami głęboka na 2 metry. Dzięki temu, że w różnych odcinkach warunki są bardzo różnorodne, każdy może wybrać trasę dostosowaną do swoich umiejętności. Szczegóły, wraz z mapą kajakową rzeki można znaleźć TUTAJ.

Pod prąd i z prądem    
Po pełnym emocji transporcie kajaków na dachu naszego samochodu (przy wykorzystaniu bagażnika rowerowego) dokonaliśmy wodowania w okolicach mostu i elektrowni wodnej w Kamionie. W tym miejscu na Rawce tworzy się mały zbiornik wodny i nurt  jest niemal nieodczuwalny. Korzystając z tego udaliśmy się… w górę rzeki, stopniowo walcząc z coraz mocniejszym prądem.
 

Spływ rzeką Rawką transport kajaków na dachu


Rzeka jest piękna. Czysta woda. Po obu stronach las i łąki, dzika przyroda, ptaki, można spotkać dzikie zwierzęta. Po kilku kilometrach, gdy nurt był już całkiem wartki i płynęło się coraz trudniej, na naszej drodze stanęły zwalone drzewa. Nie było mowy o przepłynięciu i zmuszeni byliśmy do przenoski.
 

Spływ rzeką Rawką pzrenoska


Dziewczynki, które nie były jeszcze w stanie wiosłować, dzielnie pomagały w przenosinach. Brnęliśmy przez pokrzywy. Szczęśliwie kawałek dalej trafiliśmy na piękną plaże u stóp wysokiej skarpy, gdzie spędziliśmy przyjemnie czas, kąpiąc się w rzece i wygrzewając w słońcu.
 

Spływ rzeką Rawką


Powrót do Kamiona, już z prądem, był dużo szybszy. Gdy dotarliśmy do przenoski, ja z Igą spróbowaliśmy przecisnąć się pod konarami zwalonego drzewa. Było emocjonująco. Iga w pewnym momencie zamiast w kajaku znalazła się na pniu, ale przeszkoda została brawurowo pokonana. Potem już tylko „parę” machnięć wiosłem i po udanym dniu znów ładowaliśmy kajaki na samochód.
 

Spływ rzeką Rawką


Jednodniowa wycieczka po Rawce rozbudziła nasze apetyty kajakowe i od tego czasu kilkukrotnie pływaliśmy już po Pilicy. O Rawce nie potrafimy jednak zapomnieć. Na pewno tu wrócimy, tym razem na kilkudniową wyprawę!

Łukasz Świerżewski
fot. Ewa Świerżewska

Spływy kajakowe Rawką - Ośrodek Sosenka
Kajakirawka.pl

 

Opublikowano w: Gdzie na wypad

Czytaj także

392 km i ani jednego samochodu – wyprawa rowerowa z dziećmi Szlakiem Pięciu Rzek

Zwiedzanie Europy na rowerach powoli staje się w naszej rodzinie świecką tradycją. Po wielu wyprawach mieszanych, czyli takich, gdzie podróże rowerowe łączyliśmy z przejazdami samochodem, i objechaniu w ten sposób z dziećmi niemal całej Danii, fragmentów Szwecji, Litwy, Łotwy i Estonii, przyszedł czas na wyprawę w 100 proc. na dwóch kółkach. Kilkudniowe pobyty na jednym kempingu i kilkudziesięciokilometrowe wycieczki rowerowe zastąpić chcieliśmy codziennym pokonywaniem sporych dystansów, poznawaniem każdego dnia innych miejsc i korzystaniem z kolejnych kempingów. 

Weekend w Gorcach – okiem Czytelników

Słysząc o uprawianiu rodzinnych sportów zimą, zazwyczaj myślimy o jeździe na nartach, sankach, łyżwach, jednak rzadko przychodzi nam do głowy, że można by się było wybrać z dziećmi w góry. Faktem jest, że zimowe górskie wędrówki z maluchami są trudniejsze niż letnie, ale również możliwe.

Na Baranią Górę – WISŁA

Jednym z wyzwań, jakie rzuciłam naszej rodzince, było zdobycie szczytu Barania Góra. Dla niektórych być może to pryszcz, ale dla nas okazało się niezłym wyczynem.

Dzika rzeka na obrzeżach miasta – kajakiem po Jeziorce

Przez grubo ponad 30 lat życia w Warszawie nie mieliśmy pojęcia o istnieniu w pobliżu rzeki Jeziorki. Dopiero niedawno, zupełnie przez przypadek, odkryliśmy ją i od razu zapragnęliśmy pokonać kajakami. Wiosenna wysoka woda pokrzyżowała nasze plany dwukrotnie i dopiero pod koniec sierpnia udało się je zrealizować.

Niemcy, Szwajcaria i Austria w tydzień, czyli rowerami wokół Jeziora Bodeńskiego

Po wielu wyprawach mieszanych, czyli takich, gdzie podróże rowerowe łączyliśmy z przejazdami samochodem, i objechaniu w ten sposób z dziećmi niemal całej Danii, fragmentów Szwecji, Litwy, Łotwy i Estonii, przyszedł czas na wyprawę w 100 proc. na dwóch kółkach. Kilkudniowe pobyty na jednym kempingu i kilkudziesięciokilometrowe wycieczki rowerowe zastąpić chcieliśmy codziennym pokonywaniem sporych dystansów i poznawaniem każdego dnia innych miejsc i korzystaniem z kolejnych kempingów. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.